How I wish...
Spakowana, podekscytowana i czekająca w napięciu jak maratończyk tuż przed chwilą startu w olimpiadzie, dla którego wszystkie sekundy wydają się dłużyć w nieskończoność, wierzę, że nadchodzący rok szkolny będzie pomyślny. Umysł zdaje się być przygotowany do chłonięcia wiedzy, jaką zostanę zalana. Patrzę z niepokojem w niebo, aby mieć pewność, że TEN dzień, na który długo czekałam - dzień, w którym spełnią się moje marzenia - wreszcie nadejdzie i będzie jednym z piękniejszych w moim życiu, gdyż najpiękniejszym zostać nie może, ponieważ tę pozycję zajęło inne wydarzenie. Pogoda, niestety, najprawdopodobniej nie dopisze - synoptycy przewidują burze. Keith Richards Usiłuję walczyć ze swoją niechęcią, a zdaje się, że wszyscy dookoła mi to uniemożliwiają. Mam obsesję. Czy to już początki niezrównoważenia psychicznego? Jednocześnie wszystko mi szkodzi i pomaga. Zbyt ekscentryczne. Kończę z drobiazgowymi wyjaśnieniami procesów zachodzących w mojej głowie, ponieważ na nic mi się to nie...