Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Moja droga

Jak się okazało, zostałam związana w dokładnie taki sam sposób jak tamten chłopak. Nie wiem, czy mieli do tego maszyny czy stały algorytm, ale wszystko było dokładnie dopasowane do proporcji i budowy sylwetki. Jaka była metoda wyswobodzenia? Zacząć od dołu. Krzesło nie było ciężkie. Wystarczyło przechylić się do przodu tak, żeby stanąć na całych stopach. Wtedy węzły na dole lekko się rozszerzały i można było po kolei wysunąć nogi. Dalsze ruchy ograniczały się do powolnego przemieszczania poszczególnych lin przez manewrowanie barkami. Trochę cierpliwości, parę następnych odgięć kończyn i w ten sposób podejmuje się decyzję o wolności. Taką instrukcję potem otrzymałam. Nie byłam w stanie tego zrobić. Udało mi się wreszcie przekonać kogoś, żeby mnie uwolnił. A może sami się na to zdecydowali, widząc, że ten bezsens do niczego nie prowadzi? Tak czy inaczej, odwiązali mnie. Potarłam ręce, na których odcisnęły się ślady lin, które wyczuwałam pod opuszkami palców. Nie miałam siły zastanawiać s...

Czasem może się to źle skończyć

Wybudziłam się jak ze śpiączki. Siedziałam na krześle przywiązana do niego mocno jakąś taśmą lub sznurem. Oczy miałam zasłonięte grubą opaską, która uwierała mnie w uszy. Mimo to dobrze słyszałam swój oddech nie tylko od wewnątrz. Stuknęłam butem w podłogę. Wsłuchałam się w echo uderzenia. Pomieszczenie musiało być prawie puste. Znajdowałam się bliżej któregoś z kątów. Pokręciłam głową na tyle, na ile pozwalały mi więzy, żeby rozruszać trochę szyję. Wstrzymałam na chwilę oddech, aby upewnić się, że jestem sama. Pierwsza zasada w przypadku porwania: nie panikować. Czy to na pewno było porwanie? Nie mam pojęcia, jak się tu znalazłam. Co mnie do tego miejsca doprowadziło? Najważniejsze: kto mnie uwięził? Wtedy powód odnajdzie się sam. - Wie pani, plotki roznoszą się szybko. Pytanie, kto za to odpowiada, zawsze pozostanie bez odpowiedzi. Nie wiem, skąd dochodził głos. Próbowałam wyciszyć myśli, ale uderzyły szturmem na wszystkie dotychczasowe procesy mózgu i uniemożliwiły wzmożenie słu...