Złota, polska jesień :)
Czy mówiłam już, jak bardzo lubię kasztany? Nie? To właśnie teraz mówię. Kocham jesień, chociaż lubię wszystkie pory roku, to obecnie stawiam właśnie na tę aktualną. Pogoda dopisuje. Wczoraj przeszłam się pod moją starą szkołę muzyczną i posiedziałam w parku. Obserwowałam dzieci wchodzące i wychodzące z budynku i od razu wróciły do mnie wspomnienia z czasów, kiedy ja byłam podobna do nich. Przemyślając sprawę dochodzę jednak do wniosku, że nadal jestem :) Bycie infantylną ma swoje plusy. Cieszy mnie zbieranie kasztanów, spacer po parku, patrzenie się na ludzi i zwierzęta - z pozoru zwykłe głupoty, ale dla mnie to coś więcej. Tłumaczenie tego mijałoby się z celem, ponieważ nie da się, tak po prostu, powiedzieć, co mam na myśli. Jestem marzycielką, idealistką, staram się być perfekcjonistką. Moim mottem ostatnio stało się zdanie:"Wymagaj wiele od innych, ale od siebie jeszcze więcej". Może idiotyczna jest ta pogoń za doskonałością, ale staram się dotrzeć do źródł...