Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2011

Desperado

Jest lepiej, mimo że kakao nie było i nie wypiłam :) Za to oglądnęłam "Desperado" i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał, oczywiście Antonio Banderas, chcociaż film też niczego sobie :D Odkurzyłam stare utwory, wzięłam się do pracy. Wczoraj zarwałam trochę nocy, gdyż wciągnęła mnie książka Goldinga. Czy ja mam aż tak bardzo poprzestawiane w głowie? Nie da się tego chyba inaczej ująć. Tak, jak mówiłam - minęły 2 dni i już jest lepiej. Chyba mam już jakąś wiedzę o własnej psychice albo sama na nią wpływam. Obie wersje są prawdopodobne. Mniejsza z tym. Sprezentowana mi na Wigilię sukienka została wymieniona na całkiem inną. Mam nadzieję, że będzie podobać się innym tak samo jak mi. Byle nie przytyć za dużo, bo może okazać się za mała. Jeszcze 2 dni i Sylwester. Wszyscy odliczają. Tik tak. Tik tak. Tik tak. Tik tak. Tik tak. Tik tak. Czy tylko ja odczuwam przepływ czasu w tak nieskoordynowany sposób? Tik tak. Raz wolno. Tik tak. Raz szybko. Tik tak. A ja wciąż...

Debata Tischnerowska

Jak udawać wszechobecną radość? Próbuję zakończyć toczącą się w mojej głowie bitwę myśli. Nie mogę, nie potrafię, nie jestem w stanie się skupić. To chyba miłość. Dawno jej tu nie było. W słuchawkach wspaniałe dźwięki "Under the Bridge" RHCP. Ogarnęły mnie spokój, zaduma, melancholia. Mówiłam, że zakochana jestem pełna energii, pozytywnych myśli, chęci do wszystkiego i siły. Myliłam się. Bardzo. Kiedy myśli się i mówi o miłości, to nie bierze się nawet pod uwagę tej nieszczęśliwej. Ja brałam. Nie spodziewałam się, że jednak nie będzie choćby krzty szans na udany związek. Nigdy nie czułam się tak bardzo bezradna. Cholera. Pieprzyć miłość. Teraz "All I want for Christmas is you" w wykonaniu Michaela Buble. Czytam "Dogmat Chrystusa" Ericha Fromma. Specyficzny człowiek, dość dziwny. Dlaczego tacy ludzie doszukują się głębszego sensu we wszystkim, co się dzieje? Dla nich całość jest prawdą, jeśli wszystko do siebie pasuje. Poszczególne części całoś...

Merry Christmas, Everyone!

Dzisiaj wspaniały dzień. Jedni lubią go bardziej, inni mniej, a ja muszę przyznać, że to chyba mój ulubiony czas w roku :) Z tej okazji chciałam wszystkim życzyć: Zdrowia, szczęścia, pieniędzy (ale nie w nadmiarze, bo "co za dużo, to niezdrowo"), miłości, żebyście znaleźli osobę, z którą będziecie do końca życia cieszyli się każdym dniem, kochającej rodziny, spełnienia wszystkich marzeń, sukcesów, dobrej pogody, zarówno na zewnątrz, jak i w środku ;), radości, przyjaciół, na których można zawsze liczyć, jeszcze raz szczęścia, żebyście potrafili docenić to, co już macie, bo każdy został obdarzony czymś cudownym, co można wykorzystać dla dobra innych, aby nikt nie płakał i nie był smutny, chociaż wszyscy wiemy, jakie życie potrafi być trudne, aby każdy dzień był dla Was niesamowitym przeżyciem, żeby ludzie wokół byli przyjaźni i szczerzy, abyście radzili sobie z każdymi problemami i przeszkodami, mieli siłę do walki i pokonywania przeciwności, żebyście byli sobą, n...

All I want for christmas is you

Nareszcie chwila ulgi. Cele osiągnięte, choć jeszcze parę niewinnych marzeń krąży po mojej naiwnej głowie. Uwaga, uwaga! Możecie być ze mnie dumni (lub nie), bo udało mi się dostać do finału konkursu z języka niemieckiego. Jestem strasznie zadowolona i wciąż nie mogę uwierzyć w swoje szczęście! To samo z wynikiem z języka polskiego - w najśmielszych snach nie sądziłam, że mogę zdobyć aż tyle punktów! Szczere ukłony dla tych, dzięki którym mi się to udało. Powiem, że do pewnego czasu (hmm... kiedy zaczął padać śnieg?), do soboty, byłam bardzo zadowolona z tegorocznej zimy. Nie było dla mnie problemem to, że nie musiałam myśleć o kozakach, które pewnie jak co roku będą największym koszmarem. Dlaczego w tych sklepach nie ma żadnych normalnych butów z wąską cholewką?! Tak to jest, gdy ma się stopy jak płetwonurek lub kangur, jak to dzisiaj ktoś powiedział :P Swoją drogą, ludzie wokół mnie są wyjątkowo mili :) Nie przeszkadzało mi w tej zimie to, że nie było mrozu, nie musiała...