Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2011

Dirty Dancing

Czym dla Ciebie jest życie i śmierć? Zastanawialiście się kiedyś, po co tak właściwie istniejecie? Dlaczego świat wygląda tak, a nie inaczej? Jaka wartość jest najważniejsza? Czemu życie kończy się śmiercią? Ja myślę nad tym cały czas. Wciąż szukam drogi, która będzie prowadziła mnie do lepszego życia. Wielkie słowa, ale co one tak naprawdę znaczą? Lepsze życie - dla każdego jest czymś innym. Jedni chcą bogactwa, inni popularności, władzy, przyjaciół, samotności (lub nie)i można tak wymieniać w nieskończoność...      Jaki sens jednak mają wartości ziemskie, skoro i tak kiedyś się skończą? Życie to najbardziej niebezpieczne zajęcie. W 100% przypadków kończy się śmiercią. Ten troszkę zabawny żarcik opowiedział mi kiedyś mój tata. Śmiałam się, ale w tym jednym, niepozornym żarcie przemycona jest filozofia. Bardzo dziwne są te moje wywody :) Co ma żart do sensu ludzkiej egzystencji? Dla ignorantów nic. Kiedyś trzeba umrzeć i na pewno nigdy nie będzie się do...

Upadek Ikara

Dzisiaj tak całkiem inaczej, z racji tego, że jestem świeżo po konkursie z polskiego, targają mną wszelakie emocje, kolejny raz nie udało mi się dostać tej upragnionej '5' z historii, pomimo godzin spędzonych nad podręcznikami i notatkami, ale za to mogę się poszczycić sukcesami z matematyki (chociaż w ocenach i z niej nie wychodzi mi do końca tak, jak powinno [tak, tak, mam 4])- udało mi się przejść do rejonu. Jestem z siebie bardzo dumna, za niedługo będzie to podchodzić pod narcyzm, ale trudno. Czeka mnie teraz mnóstwo pracy. Chyba jest ze mną coś nie tak, bo żeby mnie zadowolić wystarczy 1,79 zł wydane na donuta :) To może tekst utworu Jacka Kaczmarskiego (polecam posłuchanie piosenki - tytuł w temacie notki). Zaznaczone zdanie chyba stanie się moim mottem.   Pług rozgryza grudy bure Karnie dźwiga brzemię wół Szumne drzewa rosną w górę Szumne rzeki płyną w dół Tłustą ziemią oracz kroczy Płytki w niej odciska ślad Całym światem jego oczu Ociężały wołu...

Wiara czyni cuda

Żyję zamknięta w swoim małym światku marzeń. Nie dopuszczam do siebie myśli, że coś mogłoby pójść nie tak. Wierzę w miłość i inne wartości. Próbuję żyć tak, żeby na starość móc popatrzeć na siebie, przypomnieć sobie to, co było i być dumną. Wiara czyni cuda. Wiara czyni cuda. Wiara czyni cuda. Podobno mózg ludzki nie zapamiętuje słowa "nie" :) A przynajmniej nie tak łatwo jak "tak". Moje wypowiedzi specjalnie są tak dziwnie skonstruowane. To dziwne, ale po prostu mnie to bawi. Po co chować swoje myśli i uczucia w środku? Zaczynam się obnażać psychicznie. Doprawdy, jestem psychologiczną ekshibicjonistką - zaczynam to robić dla zabawy. Szczerze mówiąc, myślę, że już dawno powinnam trafić "do czubków". Osatecznie być całkowicie odizolowaną od społeczeństwa. Jakimś niespodziewanym trafem jeszcze nie jestem. Powtarzam sobie niektóre rzeczy po kilka razy, ślepo wierząc, że mają sens. To jeden z moich kaprysów. Za miesiąc, może dwa mi się znudzi. D...

Zostawcie nas

Staję się coraz bardziej nerwowa, a nie wiem, czym jest to spowodowane. To nie przemęczenie i inne kłamstwa wciskane mi przez ludzi. Jak można być tak naiwnym? 37,2 - bardzo sprzyjająca temperatura. Na pewno pomoże mi to w nauce, odpoczynku i tym wszystkim, co muszę i chcę zrobić. Zadziwiające jest, ile rzeczy istnieje na tym świecie, które zwykle podziwiałam z zapartym tchem, a teraz nawet nie mogę na nie patrzeć, bo ogarnia mnie odraza. Może to nie wszyscy się zmieniają, tylko ja? Czy da się nie zauważyć, czegoś tak wyraźnego? Ach... Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo chciałabym przestać żyć w iluzji, kłamstwie i świecie, który z jednej strony stoi przede mną otworem, a z drugiej nie daje żadnych możliwości. Bycie niezrozumianym filozofem jest naprawdę fajne. Szkoda tylko, że nie dochodzę do żadnych wniosków. Myślę, myślę i myślę, a nic z tego myślenia nie wychodzi. Co zrobić, żeby piękny statek nie płynął dalej do portu przeznaczenia ? Nie wierzcie ludziom,...

Bunt

Czy warto sprzeciwiać się innym? Walczyć o dobro absolutne? W imię czego całe poświęcenie? Bunt. Czasami chciałabym, żeby moje życie nie było tak przesiąknięte konformizmem. Jednak zgadzam się na o wiele więcej rzeczy, niż myślałam. Jak to możliwe? Jak można uważać się za indywidualistkę i zarazem zachowywać wszelkie normy przyjęte w społeczeństwie? Nie potrafię zmusić samej siebie do buntu. Chciałabym potrafić ryzykować tak, jak kiedyś. Bez działania nie ma korzyści. Bez prób i błędów nic się nie osiągnie. Przeczytałam dzisiaj kilka różnych felietonów Jacka Kaczmarskiego. Największe wrażenie wywarły na mnie słowa: "I dlatego często myślę o tym i boję się, aby na starość nie obejrzeć się wstecz i nie ujrzeć samych niespełnionych marzeń i nadzei." Ludzie często zapominają o wartościach w swoim życiu. Ich istnienie ogranicza się do podstawowych czynności. Coraz mniej współczucia, zainteresowania się drugą osobą. Po co patrzeć na innych? "Liczę się ja, moje...

Schemat

I jak się dołować przy tak dobrym nastroju? Bardzo się cieszę, bo wreszcie zaczeły mi się udawać niektóre rzeczy. Mimo to, niestety, nie umiem już myśleć szablonowo, tak jak kiedyś. Zastanawiam się jak ja napiszę testy na koniec szkoły, bo wiedzy nie przybywa, a możliwości maleją. Jak to możliwe być dobrym z matematyki a jednocześnie robić coraz gorsze błędy? Denerwuje mnie to, że wszędzie wymagają od nas konkretnego postępowania. Odejście od normy wiąże się z pomyłką. Czytając "Buszującego w zbożu", a następnie "Stowarzyszenie Umarłych Poetów", doszłam do wniosku, że chcę coś zmienić. Nie mam zamiaru być wiecznie ganiona za indywidualność. Czy drobne odejście od klucza jest błędem? Czuję się całkiem dobrze. Uświadomiłam sobie, że jest masa ludzi, których powinnam przeprosić. Za co? Różne powody. Jak się na to zebrać? Hmm... Nieciekawie. Od czego i kogo zacząć? Czy jest ktoś chętny, kto pomoże mi znaleźć odpowiedzi na te pytania? Mam nadzieję, że tak :...

Skinny love

Dlaczego ludzie przechodzą załamania? Bo w życiu nie zawsze wszystko układa się po ich myśli. Dlaczego się tak dzieje? Nie wiadomo. Od urodzenia po prostu jesteśmy przyzwyczajeni i nikt nawet nie próbuje tego zmienić. Jak? Nie da się. Moje życie jest na zmianę pasmem niepowodzeń i szęścia. Na tym etapie przeżywam ten lepszy okres, chociaż dowiedziałam się dzisiaj czegoś, co niekoniecznie chcę przyjąć do wiadomości. Oszukuję sama siebie. Chcę czy nie chcę? Zależy od nastroju... Jestem ostatnio okropnie wrażliwa. Zastanawiam się, kim jest "niepoprawna romantyczka"? Przeczytalam odpowiedź traktującą ten temat dość wyraźnie - "kobieta, do której nie dociera, że faceci to idioci". Po części się z tym stwierdzeniem zgadzam. Jestem właśnie romantyczką, z każdym dniem coraz bardziej kruchą i rozmarzoną. Częściej niż dawniej kieruję się uczuciami. Wszystko zaczyna mieć dla mnie symboliczne znaczenie. Marzę o cudownym księciu, dla którego będę ideałem. O kimś, kto będzie prz...

Maraton życia

Jaki sens ma życie bez celu? Zaczynam odczuwać zmęczenie. Wszyscy mówią, że za dużo na siebie wzięłam. To nieprawda. Wszystko udałoby się bez problemu, gdyby nie wypadki losowe i niespodziewane zdarzenia. Nie planowałam choroby. Nie brałam pod uwagę odpowiedzi na lekcji. Nie myślałam o tym, że akurat dopadnie mnie chandra. Moje życie wcale nie jest idealne. Jest niezłe, ale nie tak, jak wydaje się innym. Każdy ma tajemnice, o których nigdy nikomu nie mówi. Nawet jeśli tylko podświadomie. Ludzie patrzą na mnie i uważają, że chcieliby być tacy jak ja. Widzą szczupłą osobę, bez kompleksów, spełniającą (według nich)akutalne kanony piękna, mającą dobrych znajomych i przyjaciół, uosabiająca większość cech, którymi można zainteresować przedstawicieli płci przeciwnej. To nieprawda. Moja wypowiedź specjalnie jest trochę przesadzona, żeby uzmysłowić wszystkim, którzy mnie idealizują, że to głupie. Nie jestem doskonała i świetnie zdaję sobie z tego sprawę. Nie jestem nieśmiała, ale...