Melioratywna tektura
Obezwładniające zdenerwowanie. Permanentnie zły nastrój. Odwiedziłam Tekturę i wypiłam kawę latte. Chciałabym przywrócić stan mojej motywacji sprzed miesiąca. Gdyby tak dało się robić kopie zapasowe swojej osoby, mój świat byłby tysiąc razy bardziej zrozumiały. Nie czułabym się tak, jak czuję teraz. Wiedziałabym, co ze sobą zrobić. Nie pochłaniałaby mnie wewnętrzna złość wynikająca z braku aktywności. Co się stało z moją wrażliwością? Gdzie schowała się romantyczna dusza? Co z moimi pragnieniami i marzeniami? Czy mam jakikolwiek cel? Gdzie są? Gdzie jest? Gdzie ja jestem? Co mam robić? Czy warto? Ja już nie wiem, czy i co czuję. Wydaje mi się, że jestem w środku pusta. Jakby z człowieka został tylko korpus. Ten tydzień jest okropny. Żaden z celi, które chcę osiągnąć mi nie wychodzi, a mimo to coś sprawia, że się cieszę. Nie mam pojęcia dlaczego. Tak było wczoraj, bo dzisiaj rano nastąpiło zderzenie z rzeczywistością, która nie obchodzi się ze mną tak de...