Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2013

Melioratywna tektura

Obezwładniające zdenerwowanie. Permanentnie zły nastrój. Odwiedziłam Tekturę i wypiłam kawę latte. Chciałabym przywrócić stan mojej motywacji sprzed miesiąca. Gdyby tak dało się robić kopie zapasowe swojej osoby, mój świat byłby tysiąc razy bardziej zrozumiały. Nie czułabym się tak, jak czuję teraz. Wiedziałabym, co ze sobą zrobić. Nie pochłaniałaby mnie wewnętrzna złość wynikająca z braku aktywności. Co się stało z moją wrażliwością? Gdzie schowała się romantyczna dusza? Co z moimi pragnieniami i marzeniami? Czy mam jakikolwiek cel?  Gdzie są? Gdzie jest? Gdzie ja jestem? Co mam robić? Czy warto? Ja już nie wiem, czy i co czuję. Wydaje mi się, że jestem w środku pusta. Jakby z człowieka został tylko korpus.  Ten tydzień jest okropny. Żaden z celi, które chcę osiągnąć mi nie wychodzi, a mimo to coś sprawia, że się cieszę. Nie mam pojęcia dlaczego. Tak było wczoraj, bo dzisiaj rano nastąpiło zderzenie z rzeczywistością, która nie obchodzi się ze mną tak de...

Nie idź tam, gdzie za Tobą nie pójdę.

Obraz
Ach, gdybym tak mogła znaleźć się w ustronnym miejscu i sprawdzić stopień przystawania. Nie chcę czuć się skrępowana. Chcę poznać siebie i innych od jak najlepszej strony. Rozpocząć pełny kurs, nie jakąś wersję demo. Wreszcie wykorzystuję w pełni nadarzające się okazje i jestem całkiem zadowolona z ich skutków. Świat kryje przede mną tyle pięknych rzeczy! Jestem coraz bliżej odkrycia jego największych cudów. Eksploruję emocjonalne uniwersum. Zaczynam odczuwać wpływ jesieni na mój nastrój. Jestem pobudzona, kiedy świeci słońce, kiedy mogę się wyspać, kiedy mam jakiś cel, żeby zaraz po tym, jak zajdzie słońce, moje libido i wszelka inna energia wyzerowały się. Przechodzenie ze skrajności w skrajność źle wpływa na stan organizmu, więc coraz częściej dopadają mnie różnego typu niże emocjonalne i zaczynają mnie denerwować nawet pojedyncze słowa, a co dopiero sposób, w jaki ktoś je wypowiada. Dotychczas miałam względny spokój i starałam się nad swoim wnętrzem panować. Wychodziło mi to zg...

Nosferatu

"Wiem skąd wzięło się to zło Dlaczego mnie nie słuchacie?" Stoję na skraju, wiedząc, co mnie rani. Napawam się swoją samotnością i dręczę bezradnością. Kręcę się jak na karuzeli. Jak można tkwić w miejscu i nie rozwijać się? Dlaczego się nie powstrzymuję? Mogłabym się zablokować i byłoby po sprawie.  "Brak miłości jest dla mnie cierpieniem" Nigdy nie sądziłam, że będę w stanie utożsamić się z wampirem. Nie oczekiwałam podobnych interpretacji. Wmawiam sobie i szukam odpowiedniej wymówki. Okaleczam się psychicznie. Ogarnia mnie romantyczne szaleństwo. Błądzę, żeby znaleźć sens. Sens życia.  "Teraz możemy zbadać ten przypadek naukowo" No to czekam. Psychoanalizo, uratuj mnie! Skulę się i zamienię w pancernika. To dotyka nas wszystkich. Zaplątałam się w swoją własną sieć. Obserwuję lot ptaków, próbując zrozumieć i nauczyć się życia. Jakie to wszystko niemożliwe! Moja porywczość emocjonalna jest absurdalna. "Rzeki wciąż będą płyn...