Bo wiesz
Jak gdyby nigdy nic się nie stało, uśmiechnęłam się. Naprawdę mam poczucie humoru. W tym czasie mężczyzna wywijał rękawy koszuli i starł ręką strużkę potu z czoła. Zauważyłam, że w przedziale nagle zrobiło się niesamowicie gorąco. Wcześniej tę zalewającą mnie falę ciepła łączyłam z naturalną reakcją organizmu na widok przystojnego mężczyzny, teraz dotknęłam obicia fotela i od razu odsunęłam dłoń - materiał parzył. Zerwałam się z miejsca. Mój sąsiad dalej siedział. Czy on nic nie czuł?! Odgięłam głowę i wypięłam pośladki, żeby sprawdzić, czy przez tę temperaturę nie ucierpiały moje spodnie. Szczęśliwie, nie roztopiły się i żadne resztki nie zostały przyklejone do siedzenia. Troskę o nienaganny wygląd zawsze stawiam na pierwszym miejscu - w końcu to moja niezawodna broń, środek służący osiąganiu wymiernych korzyści. Tych korzyści, których nie zdobywa się programowaniem neurolingwistycznym, ani kwiecistymi przemowami. Liczy się biologia. Od zawsze to powtarzałam. Wszystkie okna w wagonie...