Nieedytowane
Susza. Przerwany syndrom sztokholmski zaczął się wcześniej ale ja wciąż chcę mieć swoją klatkę i swojego oprawcę którego kocham który nie jest oprawcą który nie walczy nie żyję syndromem żyłam oprawcą i... dla oprawcy Zaplątana między dwojgiem pisanych sobie ludzi nie mogę oddychać biorę wdech, a oni ściskają mnie jeszcze mocniej Nie są sobie pisani. To ja byłam. To było moje marzenie. To jest mój świat. Dla Niego nie jestem nikim Dla Niego nie jestem w ogóle Krzyczy ca- ła moja dusza żal wydobywa się przez łzy wspominam wszystkie chwile, kiedy mogłeś być szczęśliwy Nie mogłam mówić bezuważnie podchodziłeś koło mnie Szum przewierca mi uszy całowane przez niego Mróz stabilizuje moje łzy wylane przez niego Ogień rozpala moje uczucia nieprzerwane przez niego Serce rozdziera na kawałki wypełnione nim bez niego Czym jestem? strzępkiem opinii innych ciągłym staraniem walką na śmierć i życie o uwagę cierpieniem dla cierpienia ...