Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

Wszystko jest poezja

Te święta przeszły moje oczekiwania. Były naprawdę wspaniałe. Dostałam wymarzony prezent pod choinkę, którego propozycję rzuciłam bardziej w żartach, jako pomysł na przyszłe święta. Nie mogę uwierzyć! Muszę teraz tylko znaleźć miejsce, w którym takie rzeczy naprawiają. Dziękuję za wszystko, za wszystkie życzenia, za każdy sposób wsparcia, za to, że jesteście. Poza tym dostałam pięć tomów Stachury, na których zawsze zawieszałam oko, przechodząc obok antykwariatu. Jak to możliwe, że były na strychu, a ja o tym nie wiedziałam i pierwszy raz natknęłam się na nie przypadkiem w bibliotece?! Wreszcie mogę żyć powoli. Nie muszę nic robić chociaż przez chwilę. Jeszcze trochę, a naładuję się taką energią, że już nic nie będzie mi straszne. Mam w sobie tyle nadziei, że chwilowo nie boję się niczego. Niech przyjdzie koniec świata, chyba nigdy nie będę miała w sobie tyle spokoju, co teraz. Aby tradycji stało się zadość w tym roku znowu ubierałam choinki. Uwielbiam ten rytuał, kiedy mogę puścić ul...

Kąt odbicia

Nie ma tego, co było. Nic nie jest straszne. Wszystko się rozmywa i wydaje mniej istotne niż kiedykolwiek. Tylko jedno przybiera wyraźniejszy kształt. Tworzy ciemny kontur odgradzający od reszty. Żyję w komiksie, w którym ludzie są przerysowani i niedorysowani. Sama jestem autorką. Wszystko to, co widzę jest dziełem moich oczu i mojej wyobraźni. Ludzie nie są źli - to ja źle patrzę na nich. Staram się nie widzieć zła w nikim. Świat nigdy nie był piękniejszy niż teraz. Świat nigdy nie będzie piękniejszy niż jutro. Czy tak mówi osoba zakochana? Może. Wszystko zaczyna mi być obojętne. Wróć - wszystko przestaje być tak ważne, ale obojętne się nie staje i pewnie nie stanie nigdy. Słucham. Wszystkiego słucham. Pierwszy raz z prawie niczym się nie zgadzam. Każdego słucham. Nikt nie jest przeciwko mnie. Czy jeśli tyle osób ma koncepcję na Twoje życie, która, ich zdaniem, byłaby gwarancją sukcesu, należy się do niej zastosować? Nie. Sami mamy lepszy wgląd w nasze życie. Wiem, czego chcę...

Zmyślony ból

Nasuwa mi się na myśl kilka najprostszych pytań: Skoro byłam nieszczęśliwa, dlaczego nie zapytałeś, czemu nie jestem szczęśliwa? Skoro coś się zmieniło, dlaczego nie zapytałeś, dlaczego nie mogło pozostać takie samo? Skoro było inaczej, dlaczego nie powiedziałeś, co Ci nie odpowiada? Skoro widziałeś, że Cię potrzebuję, dlaczego odsuwałeś się ode mnie? Mam poczucie, że zostałam zostawiona w momencie, w którym najbardziej potrzebowałam uwagi i czułości. Jak widzisz, potrafię sobie radzić bez Ciebie. Wiem, że tego nie czytasz. Wcześniej też nie zaglądałeś. Tym, na czym mi najbardziej zależało, też się nie interesowałeś. Czy w ogóle potrafiłbyś powiedzieć, gdybym ja Ci wprost nie zakomunikowała? Czy potrafisz to przyznać teraz? Gdybyś jednak zapytał - mam postanowienie, które daje mi siłę. I wspaniałych przyjaciół. Wszystko to, w czym nie chciałeś ze mną uczestniczyć, daje mi teraz moc do utrzymywania równowagi. Nie jestem zazdrosna. Nie rozumiem, jak mogłam być. Widzisz, co stra...