Wszystko jest poezja
Te święta przeszły moje oczekiwania. Były naprawdę wspaniałe. Dostałam wymarzony prezent pod choinkę, którego propozycję rzuciłam bardziej w żartach, jako pomysł na przyszłe święta. Nie mogę uwierzyć! Muszę teraz tylko znaleźć miejsce, w którym takie rzeczy naprawiają. Dziękuję za wszystko, za wszystkie życzenia, za każdy sposób wsparcia, za to, że jesteście. Poza tym dostałam pięć tomów Stachury, na których zawsze zawieszałam oko, przechodząc obok antykwariatu. Jak to możliwe, że były na strychu, a ja o tym nie wiedziałam i pierwszy raz natknęłam się na nie przypadkiem w bibliotece?! Wreszcie mogę żyć powoli. Nie muszę nic robić chociaż przez chwilę. Jeszcze trochę, a naładuję się taką energią, że już nic nie będzie mi straszne. Mam w sobie tyle nadziei, że chwilowo nie boję się niczego. Niech przyjdzie koniec świata, chyba nigdy nie będę miała w sobie tyle spokoju, co teraz. Aby tradycji stało się zadość w tym roku znowu ubierałam choinki. Uwielbiam ten rytuał, kiedy mogę puścić ul...