Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Zapominam przy Tobie

Obraz
Jestem rozchwiana, niezdecydowana i niecierpliwa. Chciałabym zmienić tysiące drobnych i dużych rzeczy w moim życiu, ale, kiedy przychodzi czas podjęcia jakichś kroków prowadzących do czegokolwiek, zaczynam się zastanawiać, czy to na pewno dobra opcja, czy nie będzie gorzej, ale przecież może być lepiej... Przesypiam. Gubię swój sens i czuję, jakbym swoim życiem nie wnosiła nic dobrego dla świata. Co jeszcze powinnam zrobić? Co jeszcze powinnam była zrobić? Nie panuję nad niczym. Jaka powinnam być? Konkretna. Moje życie wewnętrzne obraca się wokół zwrotów typu "muszę...", "powinnam...", "chcę...". Czuję się ograniczona przez swoje własne ograniczenia. Nie utrzymuję równowagi. Wyrzuciłam zbędny balast. Teraz jestem przeciążona z jednej strony, a z drugiej niedociążona. Brakuje balansu. Brakuje mi wiary w siebie. Brakuje mi nadziei. Jestem roztrzepana i nerwowa. Nie umiem interpretować sprzecznych sygnałów. Czy ja sama też takie wysyłam? Tymczasem spr...

Dresowy dzień

Obraz
Ten weekend był kulinarnie aktywny. Spróbowałam nowych rzeczy, na które od dawna miałam ochotę. Uznałam, że już koniec bycia kulinarnym ignorantem i najwyższa pora na zakasanie rękawów i wzięcie się do roboty. Wynikiem moich pierwszych prób były wczorajsze pancakes z polewą czekoladową na kolację, dzisiejsza owsianka z jabłkiem i cynamonem, a także przed chwilą zjedzony omlet ze smażonymi bananami i czekoladą - wszystko tak słodkie, bo udało mi się wybrać na bieganie, więc trzeba było zrekompensować sobie wszystkie straty kaloryczne :) Zauważyłam, że w tym tygodniu mam apetyt na diametralnie różne (przeciwne, ha!)potrawy. A, tak poza głównym tematem (przecież go nie ma i nigdy nie będzie!)to stwierdziłam, że całe moje życie było kłamstwem, kiedy dowiedziałam się, iż pierwszy dzień kalendarzowej wiosny od 2012 roku obchodzi się 20 marca, nie 21, jak to wpajali nam w podstawówce jako niezaprzeczalny oraz stały fakt. Co z tego, że punkt Barana się rusza przez precesję osi Ziemi! Do nast...

Sto duodecylionów

Dzisiaj mogłoby być o tym, że trzeba pozytywnie myśleć. Zachęcam też do zabawy w wędkarza, bo poruszę temat rzeczy dla mnie ważnych, ale trzeba będzie wyłowić je z tekstu. Powstrzymam się od narzekania na to, jak bardzo nie lubię odpowiedzi ustnych i walczę ze swoim strachem. Chyba uzależniłam się od czekoladowego ciasta w kubku. Za każdym razem, kiedy wracam do domu, robię je sobie - bo jest pyszne, szybkie i słodkie, czyli takie jak dziewczyna, jaką chciałoby mieć większość facetów choć przez chwilę, ale nie o tym mowa. Sęk w tym, że uzależniam się od rzeczy prostych i ciągle poszukuję skrótów, nawet tam, gdzie ich na pewno nie znajdę. W związku z tym nadmiar wolnego czasu przeznaczam na dziwne myśli i rozwijanie dookoła siebie przeróżnych wątków fabularnych. Staram się nie inspirować filmami i nie grać w życiu, dlatego te przygody odbywają się głównie w moich snach i myślach (co nie implikuje faktu, że rzeczywiście pragnę, aby się ziściły). Rzeczą godną wspomnienia jest to, że n...

Nie ma potrzeby

Obraz
Powoli zaczyna się wiosna, czyli ta pora roku, podczas której nikogo nie dziwi ani przechodzący przez Planty mężczyzna w fioletowej bluzce od piżamy, ani kobiety w kozakach i futrach. Niebawem nastanie czas zmiany opon i wyciągania lżejszych ubrań z szafy. Na duchu robi się lżej. Słońce delikatnie przygrzewa co ciemniejsze obiekty. Jeszcze trochę i zaczną kwitnąć drzewa. Już gdzieniegdzie widać bazie. Mam taką ochotę oderwać się od wszystkiego, co robię i po prostu gdzieś wyjść, przejść się. Nie wiadomo po co, nie wiadomo gdzie. Zacznę dostrzegać motyle i dekoncentrować się przez wszystko, co mnie otacza. Już tak jest, a tu trzeba zapanować nad swoim momentem bezwładności i przestać się staczać. Muszę wymyślić nowe marzenia. Jedna przygoda zakończona, więc pora znaleźć sobie nowy cel. Ludzie mówili, że się w nowej szkole rozleniwię. Chyba dlatego staram się wszystkim udowodnić, że tak nie jest. Grozi mi bycie pracoholiczką, ale przynajmniej można mieć pewność, że złożonej obietnicy...

Wielkie żarcie

Zżera mnie trema. Paskudna. Potworna. Przesadzona. Bardziej niż głód wczoraj. Czuję się tak słaba. Bezradna. Bezsilna. Beznadziejna. Na nic czytanie o konceptach barokowych. Co tam z ekfrazami. Nie pomoże także unikanie błędów fonetycznych w piśmie. Tysiące notatek - bo wciąż znajduje się coś nowego, co na pewno jest istotne. Artes humaniora Nagromadzenia ważnych słów, których sama nie wypowiem: alleatoryzm, antysztuka, autodeifikacja, apokatastasis, eschatologia, epifania, hiperrealizm, kontaminacja, kosmogonia, rudymentarny, diaspora, konsolacja, sylwa, paradygmat, muzyka dodekafoniczna. Syndrom odzyskanej wolności Miliony nazwisk kształtujących wszystko, co nas otacza. I jeden mózg. Lub raczej coś, co z niego zostało. Nieograniczony bezład lub, lepiej zwany, artystyczny nieład. Nie jest tak źle, jak się wydaje. Za dwa dni będzie po wszystkim. Nie będzie śladu po tym, co minęło. Nie pozostanie żaden pomnik. Wszystko ucieknie mi z pamięci. Pamięci. Tej pamięci, której s...

Wszystkie kobiety myślą tylko o miłości

Minął pełny rok. "Miłość ma swoje fazy rozwojowe. Staje się coraz to inna. I bywa tak, że człowiek nie zorientowany w tym może uznać, że jego miłość się skończyła, a to jest po prostu jej nowy etap. Może być tak - i czasem tak się zdarza - że człowiek nie chce się zgodzić na to, by jego miłość uległa metamorfozie, chce ją zatrzymać na zawsze w tamtym dawnym kształcie - i to może doprowadzić do tragedii." ks. Mieczysław Maliński Zanim powiesz kocham Czuję się, jakbym stała w szklarni, a moje drzwi były otwarte tylko dla tego, kto stoi do mnie tyłem.  Aby dostać to, czego się chce, pragnie, pożąda, potrzeba trochę pozytywistycznej cierpliwości i małych, dobrych czynów, a nie wielkich przekrętów. Czymże jest bycie nadgorliwym, jeśli nie oznaką słabości? Przywiązywanie zbyt wielkiej uwagi do zbyt drobnych szczegółów również nie wróży nic dobrego. Nie ma nic lepszego niż intuicja i naturalne wyczucie. Psychologowie określiliby te umiejętności mianem inteligencji społec...