Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

O niezgodności

Obraz
Przysiadłam na zielonej ławce w jednej ze spokojniejszych części parku. Wybrałam tę pod jedyną jodłą znajdującą się tutaj. W te strony nie zapuszczały się żadne dzieci. Nie było mowy o tym, żeby ktokolwiek miał mi przeszkadzać. Mogłam bez strachu wyciągnąć swoje notatki i wrócić do pracy, którą zaczęłam w czasie podróży. Wyciągnęłam z kieszeni płaszcza wieczne pióro ze złotymi wzorami. Jest dla mnie bardzo ważne, bezcenne. Piszę nim od kilkunastu lat i zawsze noszę przy sobie. Przyjrzałam się mu. Rozkręciłam je i wysunęłam skrawek papieru. Pisz tylko prawdę.                   Twój A. Zwinęłam go spowrotem. W dzieciństwie marzyłam o tym, żeby pisać reportaże, może książki podróżnicze. Chciałam też zostać tłumaczem. Uczyłabym się niepopularnych języków i przekładała najlepsze dzieła, do których nie mają dostępu "zachodnie" społeczeństwa. Sądziłam, że słowo to oznaczało coś zbliżającego się do swo...

Przedsionek

Czy to nie jest niepokojące, że od pewnego czasu czuję się zagubiona? Wyciągnęłam stary notes i zaczęłam wertować jego pożółkłe już strony. Niektóre z nich kruszyły się pod moimi palcami. Dociera do mnie, że są rzeczy bezpowrotne. Chciałoby się do nich wrócić, ale znikają. Rozpływają się i wracają do tego, czym były wcześniej. Poczułam, jak przyspiesza bicie mojego serca. Wzięłam płytki wdech. Położyłam się na plecach. Znalazłam się między tym wszystkim, co najbardziej cenię w życiu. Wywołuje to we mnie sprzeczne emocje - z jednej strony takie otoczenie sprawia, że czuję się pełna, przestaję szukać i zaczynam ufać nadziei, z drugiej jednak budzi we mnie zapędy do wysiłku, często także i zbędnego, do bezwzględnego nieraz zadowalania ludzi. Co jeśli jestem człowiekiem bez uczuć? Może to tylko dzieje się w mojej głowie, która ciągle tworzy nowe obrazy tego, co jest konieczne. Taki warunek trwania - autokreacja przeżyć, słów, a może i też zdarzeń?  Jestem w środku. To zagubienie to...