Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2011

Basen

Właśnie wróciłam z basenu. Popływałam i poobserwowałam innych ludzi, a oni pooglądali mnie. Całkiem dobrze się bawiłam. Nie wiedziałam, że w okolicy mieszkają tak interesujący ludzie (czyt. chłopcy, na których warto zawiesić oko ;). Posiedziałam chwilę w saunie. Przetestowałam dwie różne. Wcześniej, jeszcze przed basenem, w moim domu, nauczyłam małą dziewczynkę grać jakieś kawałki na pianinie. "Gumisie", "Pat i kot" i "Pada Śnieg". Przypomniały mi się moje początki. W sumie nie mam czego żałować, bo bez Szkoły Muzycznej na pewno byłabym teraz inną osobą, a kto wie czy nie gorszą. Momentami tęsknie zwłaszcza za dwoma nauczycielkami. Zauważyłam, że w moim życiu dużą rolę odgrywa ostatnio liczba '2'. Ciekawe dlaczego? Niestety nie dowiem się, bo nie będę prowadzić śledztw. Szkoda na to czasu. Mój pokój wreszcie wygląda normalnie i można powiedzieć, że jest przejrzysty :P Jestem z siebie dumna, bo rozwiązywałam zadania z gramatyki niemiec...

Zima

Uczę się jeździć na łyżwach. Miałam je już 3 raz w życiu na nogach i o mało co się nie zabiłam. W jakiegoś faceta wleciała dziewczyna i przewrócił się tak, że aż zadrżał lód, a tam, gdzie leżał, był ślad krwi. Nie ma to jak dalsze próby po takim widoku... No tak, uwzięłam się i przez to nogi mnie bolały. Najlepiej powiedzieć, że to wszystko przez złe łyżwy. Szkoda, że nie ma przy mnie pewnej osoby. Naprawdę tęsknię. Muszę się wreszcie wybrać z Justyną na gorącą czekoladę. Chętnych do dodatkowego towarzystwa proszę o kontakt ;) Wszyscy mile widziani :D Po drodze z Oświęcimia słuchałam radia - "Eksperci wykazali, że prowadzenie samochodu jest najbardziej śmiertelną czynnością w życiu". Tu przypomniały mi się słowa mojego taty, które gdzieś tam kiedyś słyszał. "Życie jest najbardziej niebezpieczne. W 100% kończy się śmiercią". Byłam u przyjaciółki. Jak ja chcę już lata! Oglądałyśmy razem filmiki z wakacji. Czasami mam ochotę cofnąć czas. Ciągle rozpamiętuj...

Ferie

I kto nie cieszy się z ferii, które od dzisiaj zaczęły się w małopolsce i kilku innych województwach? Znam jedną taką osobę... Nie zdążyłam się z nią nawet pożegnać, a całe wolne od szkoły i nawet dłużej spędzi w szpitalu. Mam nadzieję, że prezent od nas się spodobał. Dodam, że jej urodziny wypadają właśnie w tym czasie. Ja od dzisiaj zaczynam sumienne przygotowania do konkursu z niemieckiego. Ciekawe co mi z tego wyjdzie... Na przystanku nie było nikogo ciekawego. Tkwiłam na tej ławce i czekałam na zbawienie, którym był ukochany (i jeszcze czego?)autobus. Nie miałam wyboru - musiałam wsiąść, żeby wrócić wreszcie do domu. Po drodze zobaczyłam starego znajomego. Jak ja lubię, kiedy nikt mnie nie poznaje :) Oczywiście pisząc 'nikt' mam na myśli ludzi, których nie chcę, żeby mnie poznawali... Cały czas zastanawiam się nad strojem na szkolną dyskotekę. Za kogo się przebrać? Najbardziej konkretna była propozycja 'za Indiankę'. Czy pasuje mi taki kostium? Ta, wi...

ZKKM

Po dzisiejszym dniu nie mam już na nic siły, łącznie z tym wpisem na blogu. Pierwsza lekcja cudownie zaczęta - kartkówką z biologii. W głowie cały czas mi siedzi piosenka o miodku :P, czyli 'Sugar! Honey, honey. You're my candy girl!'. Później w-f i cuuuuuudowna gra w 2 ognie. Uwielbiam grać z ludźmi, którzy słuchają tego, co im próbuję powiedzieć. Ale przynajmniej w drugiej turze mogłam sobie pogadać i posiedzieć. Na fizyce był mix, który całkiem mi się podobał. Pasuje mi siedzenie tam, gdzie dzisiaj byłam. Nastrój poprawił mi się dopiero na polskim, kiedy już miałam przepisaną całą notatkę z religii (bo pani zachciało się dzisiaj zebrać zeszyty). Jakbym mocno nie próbowała - nie potrafię zachować kamiennej twarzy na lekcjach z panią U., to po prostu niemożliwe! "Zemsta będzie słodka." No właśnie. A ja muszę napisać kryminał. Na przystanku krótka rozmowa z kolegą, która od razu przywróciła uśmiech mojej twarzy. Co jest w tym człowieku, że prawie w o...

Cześć

Witam Was wszystkich na moim blogu, który postanowiłam założyć dzisiaj ze względu na bardzo interesujące wydarzenia, które mnie spotkały (ironia). Mój brat rozchorował się i musiałam być sama w szkole. Cieszę się, że ostatnio mam lepiej zahartowany organizm i rzadziej zapadam na różnego rodzaju choroby. Muszę się wreszcie zebrać i skończyć "Zemstę"... Nie jestem nigdy w stanie przeczytać od razu czegoś nowego, po tym jak wcześniej skończyłam zagłębianie się w książkę, która mnie zachwyciła. Tą lekturą był "Cień Wiatru", której autorem jest Carlos Luiz Zafon. Polecam wszystkim tę książkę. Mnie osobiście zapierało dech w piersi, kiedy odkrywałam kolejne strony tego nietypowego, w porównaniu do innych dzieł, które czytałam, tworu człowieka. Jak dla mnie jest to niepowtarzalna książka. Znając życie, mówię to na wyrost, ale i autor jest również niezastąpiony. Bardzo mi się spodobał barwny język, jakiego używa w książce. Co prawda to, co czytam to przekład z...