Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Stałam za ścianą

Obraz
Na drewnianym krześle leżał otwarty list napisany przez kobietę, a obok nóż kuchenny. Podniosłam się z podłogi, podpierając na łokciu, aby poprawić róg dywanu. Wygładziłam jego przekrzywione jaśminowe włosie. Szybko wróciłam do uprzedniej pozycji, rozciągając ręce nad głową. Wciągnęłam powietrze ustami i wsłuchałam się w rytm muzyki dobiegającej ze starej szafy grającej. Dostałam ten grat od mojej kuzynki, która nie miała co z nią zrobić, kiedy postanowiła się wyprowadzić. Teraz zdążyłam się już do niego nieco przyzwyczaić i często zdarza mi się słuchać muzyki na leżąco. Ograniczam picie kawy, w związku z tym musiałam znaleźć sobie jakiś inny rytuał zastępujący moją popołudniową rutynę. Przewróciłam się na bok. Ściągnęłam z siebie sweter i zwinęłam go w kłębek, po czym wsunęłam pod głowę jak poduszkę. Zasnęłam. Śniłam o tym, że znalazłam się w teatrze. Od dawna przecież chciałam kupić bilety na pewien spektakl. Okazało się, że nie byłam po tej stronie, po której chciałam być. Stała...

Zachód

Śledzę wzrokiem zmieniające się obrazy. Czuję dreszcze. Jestem z nim. Tak jak nigdy nie byłam. Które z nas to zaczęło? Dwoje ludzi połączyło się ze sobą inaczej niż zawsze. To nie jest zwykłe spotkanie. Pewne spojrzenia są o ułamki sekund za długie, niektóre uśmiechy odrobinę zbyt wymuszone. Nie wynika to z grzeczności czy przyzwyczajeń. W ten sposób kamuflujemy się, usiłując uciec przed zdemaskowaniem. Następuje ta komiczna gra pozorów, podczas której żadna ze stron nie przyzna się, o co jej właściwie chodzi, a będzie wypatrywała podejrzliwie wszelkich śladów słabości u przeciwnika. W takiej przyjaźni nie może być mowy o partnerstwie. Kończy się ono wraz z pierwszą łzą uronioną przez pojawiający się znikąd smutek. Czy to ja się zmieniłam czy może on? Jak długo można trwać w tym stanie bez opamiętania? Można powiedzieć, że iskra, która mignęła między nami, zgasiła cały płomień. Nastał chłód, który rozprzestrzenia się. Zimno wiruje, zamrażając naszą krew. Jesteśmy bezsilni wobec tego, c...