Stałam za ścianą
Na drewnianym krześle leżał otwarty list napisany przez kobietę, a obok nóż kuchenny. Podniosłam się z podłogi, podpierając na łokciu, aby poprawić róg dywanu. Wygładziłam jego przekrzywione jaśminowe włosie. Szybko wróciłam do uprzedniej pozycji, rozciągając ręce nad głową. Wciągnęłam powietrze ustami i wsłuchałam się w rytm muzyki dobiegającej ze starej szafy grającej. Dostałam ten grat od mojej kuzynki, która nie miała co z nią zrobić, kiedy postanowiła się wyprowadzić. Teraz zdążyłam się już do niego nieco przyzwyczaić i często zdarza mi się słuchać muzyki na leżąco. Ograniczam picie kawy, w związku z tym musiałam znaleźć sobie jakiś inny rytuał zastępujący moją popołudniową rutynę. Przewróciłam się na bok. Ściągnęłam z siebie sweter i zwinęłam go w kłębek, po czym wsunęłam pod głowę jak poduszkę. Zasnęłam. Śniłam o tym, że znalazłam się w teatrze. Od dawna przecież chciałam kupić bilety na pewien spektakl. Okazało się, że nie byłam po tej stronie, po której chciałam być. Stała...