Spider's web
Emocje opadły wraz z kurtyną. Zapytana, jak mi poszło, po zastanowieniu odpowiedziałam: "nie wiem". Naprawdę nie pamiętam. Wszystko umknęło mi w ułamku sekundy. Później został tylko ból stóp od niewygodnych (aczkolwiek normalnych, o czym dzisiaj dowiedziałam się na fizyce) butów. Po obejrzeniu nagrania i usłyszeniu paru pochlebnych komentarzy, wydaje mi się, że było całkiem nieźle. Mogłabym wpisać to wydarzenie do dziennika, gdybym go prowadziła. Jest tego warte. Nauczyciel o wdzięcznym nazwisku brzmiącym jak gatunek ptaka wspomniał, iż słyszał próbę, na której jakieś dziewczę pięknie śpiewało utwór Katie Meluy. Przynajmniej większe nerwy miałam przed występem niż kolejnym testem. Ten etap, do następnego razu, zakończony. Czytam "Siedem grzechów pamięci" D. Schactera i ciągle znajduję analogie w mechanizmach moich mnemotechnik. Interesujące jest dowiedzieć się, że wszystkie spostrzeżenia, które nasuwają się w trakcie codziennego zapominania i zapamiętywania, są pr...