Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2015

Zaufaj tylko warg splotom

Obraz
Strąciłam szklankę z brzegu stołu. Nie miałam ochoty rzucać nią z całej siły w ścianę. Zadrżała mi ręka i poczułam obcy impuls, który kazał mi położyć ją na kolanie. Z pozoru nic nie znaczący gest pozwolił mi uspokoić myśli. Strużki wody ściekały pod wpływem lekkiego przeciągu. Rozchyliłam usta i zapatrzona w ten obraz westchnęłam. Łodygi otaczających mnie roślin zakręcały się w niesamowite sploty. Ich liście były jakby strażnikami obfitości ukrytej wewnątrz. To ja miałam być tym barbarzyńcą naruszającym ich porządek, ich ustalone zasady, ich prawo do życia. Przyglądałam się temu małemu światu rozwijającemu się mimo wszystko. Po chwili sięgnęłam po nożyczki i zrobiłam użytek z ich ostrzy, odcinając czubki wybranych gałązek. Nie tylko ja poddaję się niszczącemu wpływowi innych. Z czego wynika ta dziwna choroba? Czy jestem taka przez wyobcowanie czy jestem wyobcowana, dlatego że jestem taka? Mam zaburzony odbiór rzeczywistości. Przesadzam w obie strony, a jednocześnie trzymam się środk...

Sprzeczne napięcie

Obraz
Nie jestem wybrana. Nie weszłam do niestworzonego świata, aby ratować uciśnionych. Nie mam mocy. Zatrzasnęłam drzwi. Nie pamiętam, gdzie jest klucz. Może się nigdy nie znaleźć. Wydaje mi się, że do niektórych miejsc lepiej nie wracać. Kiedy myślę o tym, co mogło się zdarzyć, gdyby nie przeciąg, który utrudniał płynne przemieszczanie, zastanawiam się, jak podziękować tym dobrym duchom, czuwającym nade mną. Może jednak jestem zaczepiona do mocnej liny i zawsze asekuruje mnie ktoś, kto nie pozwoli spaść w drodze na wierzchołek stromej góry? A może wytaczam kamień i za każdym razem po niego wracam? Zostawiam wszystko, co dobrze szło, tylko po to, żeby wrócić do tego kamienia i zacząć od nowa, ale zawsze z nim. - Czy mogę pani pomóc? - Nie, ja tu nie pracuję. Odpowiedzi na większość pytań po prostu nie istnieją. Te pytania nigdy nie powinny zostać zadane, dlatego są jedną wielką pomyłką. Na pomyłki się nie odpowiada. Udajesz, że nigdy się nie wydarzyły. Nie zaczynasz od nowa, tyl...

Galaretka na dłoni

"Jedną z moich literackich rozrywek było prowadzić czytelnika w jakimś kierunku i następnie poplątać mu ścieżki, tak żeby stracił pewność, co zresztą powodowało wiele nieporozumień" Czesław Miłosz Miałam marzenie o tym, że wszystko będzie jasne. Wszechświat będzie nasycony wszechogarniającą czystością. Komplikacje będą rozwiązywały się same. Niedopowiedzenia będą wypowiadane na głos w myślach (bo myśleć też można szeptem). Wszystko będzie działo się samo. To nie było dobre marzenie. Ile razy muszę jeszcze zabłądzić, żeby się odnaleźć? Jak daleko w środek labiryntu wejść, żeby wreszcie zapamiętać drogę ucieczki? Przechodzę wciąż obok tych samych pni. Jestem w czarodziejskim lesie, w którym drzewa się przemieszczają. Nie ma warunków zastanych, nie ma jednoznacznego końca. Przeszkodą nie jest wieloznaczność, lecz raczej ambicja. Przeszkodą nie jest nikt inny, tylko ja sama. Czym jest więc bieg przez płotki?  Widzę przed oczami idealne dopasowanie. Jakby całe moje szukan...

Fermata

"Człowiek-nikt, człowiek-żyw, nie reaguje na żadną manifestację martwoty. Reaguje na radość, co jest życiem, i reaguje na cierpienie, co też jest życiem i co do nowego życia prowadzi." Edward Stachura Oto  O tym o czym pomyślisz Bawię się w trakcie formowania Wkłuwam patyk aby zobaczyć czy wciąż surowe Odkrawam kawałek po kawałku Z zamiarem konsumpcji Co ciągnie mnie do tego najbardziej? Chyba to uczucie pustki. Przeświadczenie, że tutaj nie ma nic, co stanowiłoby swego rodzaju ciężar. Wciąż coś wypycha mnie na powierzchnię. Dryfuję po płaszczyznach powściąganych emocji. Co to znaczy żyć pełnie? W pełni? Pełno niedociągnięć. Niedomówień. Fałszerstw. Siedzę w innym miejscu. Zdzieram z siebie resztki godności. Zapisuję plany. Zmyślam zmyślnie. Coś we mnie wybucha, ale nie narusza nic w środku. Eksplozja bez żadnych świadków. Nikt nie ma prawa czegokolwiek zauważyć. Nie muszę się z tym kryć i chować. Wystarczy być. Nie otwieram niczyich oczu. Zamykam tylko swoje....