Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2013

Amelia

"Amelia", czyli film o kolorach, małych rzeczach i delikatnie erotycznym spojrzeniu na miłość. Zachwyciły mnie barwy kolejnych kadrów. Nasycone tak bardzo jak ruch w pociągu, którym dzisiaj jechałam. Groteskowa atmosfera filmu sprawiła, że całkiem inaczej odbiera się fabułę. Z resztą, czy kolejne wydarzenia są ważne? Uwaga skupia się na tajemnicy i niedopowiedzeniach. Zaczynamy dostrzegać rzeczy niewielkie, wręcz mikroskopijne. Poznajemy schematy, którymi posługujemy się przez całe życie. Świat jest pełen magii, którą pozwala nam odczuć Amelia. Każdego człowieka da się zdefiniować na jego własny, oryginalny sposób. Kwestia miłości przedstawionej w tym filmie jest dla mnie niecodzienna. Wydaje się, że główni bohaterowie wszystko sprowadzają do relacji fizycznej, bo przecież uczucie budowane było przez tajemnice i napięcie, które potęgowały chęć poznania, zgłębienia zagadek drugiej osoby, co w końcu przy indywidualnym spotkaniu zostało rozładowane w sposób oczywisty, ale każda ...

Gram najlepszą rolę obserwatora w życiu

Kocham odkrywać nowe rzeczy. Uwielbiam mieć świadomość nieznanego, ciągłych możliwości przede mną i okazji. Podoba mi się umiejętność poznawania. Węszę, niczym owczarek niemiecki na służbie przeszukujący pasażerów wysiadających z promu, a czasem nawet bardziej. Poszukuję nowych doznań, lecz nie takich, jakimi "wykryte" osoby z pewnością się raczą. Czuję niezaspokojony niedosyt. Brakuje mi... wszystkiego. Na każdym kroku uświadamiam sobie, ile rzeczy tracę, ale także dostrzegam, że jeszcze więcej jest przede mną. Ciężko znaleźć równowagę w takim świecie. Ach, co to za świat! Nie zamieniłabym go na żaden inny. No dobrze, zamieniłabym, ale, jak już kiedyś pisałam, wreszcie oswoiłam się z samą sobą, dlatego łatwiej mi jest umieścić się w mojej egzystencji. Nie jestem w centrum świata i wcale nie chcę się tam stawiać. Wiem, że moje miejsce jest właśnie tu i właśnie teraz, więc całkowicie bezcelowa jest imaginacja i iluzje dotyczące wizji lepszego życia w przeszłości, bądź przyszło...

Iluzja, czyli o "l" i "i", które wyglądają tak samo w zależności od warunków

Moje przemyślenia często schodzą na temat iluzji i udawania. Czy to może znaczyć, że życie również jest z tym związane? Przecież, żeby o czymś wiarygodnie pisać, trzeba znać temat rozważań. Czy jest tak w moim przypadku? Czy uważam, że mam w tej dziedzinie wiedzę lub doświadczenie przez lata praktyk? Ciężko się do tego przyznać, ale oszukuję cały czas. Na każdym kroku. Nawet mój krok jest oszukany! Ciężko jest wyjawić swój sekret. Jakikolwiek, a co dopiero ten! Przecież on demaskuje oś, wokół której krąży kula mojego życia. Poznaliśmy oś Ziemi i co? Uważamy ją za zupełnie piękną? Sądzimy, iż jest idealna? Znamy sposób, w jaki przemija, ale czy ta wiedza cokolwiek nam daje? Kamuflaż. Kameleon nie dopracował go do perfekcji tak, jak otaczający nas ludzie. Oni wiedzą doskonale, czym jest oszustwo. Ty także. Może Ci się zdawać, że nie kłamiesz, bo nawet tego nie potrafisz, ale znów się oszukujesz. To iluzja, bo sam jesteś iluzją. Negując to, po raz kolejny się oszukujesz. Czy kłamstwo jes...