Amelia
"Amelia", czyli film o kolorach, małych rzeczach i delikatnie erotycznym spojrzeniu na miłość. Zachwyciły mnie barwy kolejnych kadrów. Nasycone tak bardzo jak ruch w pociągu, którym dzisiaj jechałam. Groteskowa atmosfera filmu sprawiła, że całkiem inaczej odbiera się fabułę. Z resztą, czy kolejne wydarzenia są ważne? Uwaga skupia się na tajemnicy i niedopowiedzeniach. Zaczynamy dostrzegać rzeczy niewielkie, wręcz mikroskopijne. Poznajemy schematy, którymi posługujemy się przez całe życie. Świat jest pełen magii, którą pozwala nam odczuć Amelia. Każdego człowieka da się zdefiniować na jego własny, oryginalny sposób. Kwestia miłości przedstawionej w tym filmie jest dla mnie niecodzienna. Wydaje się, że główni bohaterowie wszystko sprowadzają do relacji fizycznej, bo przecież uczucie budowane było przez tajemnice i napięcie, które potęgowały chęć poznania, zgłębienia zagadek drugiej osoby, co w końcu przy indywidualnym spotkaniu zostało rozładowane w sposób oczywisty, ale każda ...