Wszystko sprawiedliwe
Wreszcie dojechaliśmy. Stanę się kolejnym pretensjonalnym bohaterem czyjejś historii. Przełom w moim życiu, upadek w innym. Wchodzę do przestrzeni, w której nie jestem narratorem. Nie jestem kreatorem historii. Uchylił szybę wymarzonego wiśniowego cadillaca, wpuszczając więcej czystego powietrza do starego wnętrza. Deska rozdzielcza jest pokryta okazałą warstwą kurzu. Dokąd zaprowadzi go droga? Zerka na odbicie we wstecznym lusterku. Upewnia się, że srebrny peugeot przestał za nim jechać. Mimo to odrobinę przyspiesza. Skręca za budynkiem z czerwonej cegły. Przejeżdża obok biblioteki i zatrzymuje się na najbliższym wolnym miejscu. Wysiadłszy z auta, sprawdza, czy drzwi po tej stronie są zamknięte. Zatrzymuje się dwa kroki od samochodu i wzdycha, przyglądając się mu. Podchodzi do przedniej maski i głaszcze ją ręką. Przechodzi na drugą stronę i wyciąga z cadillaca skórzaną torbę leżącą na przednim siedzeniu. Mężczyzna zapina płaszcz, zawiesza torbę na ramieniu, a następnie ...