Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2011

Dolina Pięciu Stawów Polskich

Tak, jak się można domyślić właśnie tam byłam. To był bardziej taki spacerek, chociaż dość wyczerpujący, a nie wchodzenie na szczyty. Tam jest nieziemsko pięknie. Zrobiłam parę zdjęć kaczkom, a właściwie kaczorom ;) Podczas wychodzenia pogoda całkowicie dopisywała, natomiast później, od momentu zejścia do schroniska koło Morskiego Oka, zaczęło kropić, a później lać. Jestem zakochana w polskich górach. Wychodziłam wytrwale, ale zaczęłam narzekać w czasie deszczu. Przemokły mi buty, woda z peleryny przeciwdeszczowej zaczęła mi ściekać na twarz, było mi gorąco, a do tego dżinsy miałam całe mokre z przodu. Wracając do tego, co jes dzisiaj tematem mojego posta, do gór. Widoki zapierały dech w piersiach. Widziałam największy wodospad w Tatrach - Siklawę. Zastanawiałam skąd wzięła się ta nazwa. Oświecił mnie tata, mówiąc, że tak górale nazywali wodospady.  Zaczyna padać, ale mam zamiar wybrać się na koncert. Pójdę, znaczy chcę iść.  Szkoda, że okazuje się, że osoby, n...

Wreszcie czas wolny

Pamiętam jak już na początku roku szkolnego nie mogłam się doczekać czasu wakacji. Chciałam ich bardziej niż czegokolwiek innego. Być może dlatego, że lato to moja ulubiona pora roku. Ja po prostu kocham upały, pływanie, opalanie się i aktywne spędzanie czasu. Już dzisiaj zaczęłam korzystać z ciepła. Pomimo tego, że nie opalałam się i tak jestem zadowolona ze wszystkiego. Wczoraj zasmakowałam pierwszych poziomek. Prawdopodobnie przestawię się z truskawek na tę mniejszą wersję ;) Znowu będę uczyć się gry na gitarze. Przydałoby się też coś poćwiczyć na pianinie.  Aktualnie wsłuchuję się w Radio Indie Rock. Ciekawe jakie piosenki będą królować w tym roku na mojej liście odtwarzania? W każdym razie nie będę się nudzić. Czas już mam totalnie zaplanowany. Szkoda tylko, że będzie mi mijał razem z przedstawicielkami mojej płci, a nie tej, którą się interesuję. Jednak nie ma to jak przyjaciółki :) Nawet jak czasem się kłócimy, nie wiemy o sobie wszystkiego, jesteśmy inne to ...

Koniec

Jestem zdołowana, na skraju załamania. Uważam, że za dużo wszystkiego na mnie spadło, zwłaszcza w czasie, w którym nie wychodzi mi w miłości. Marzyłam o tym by być szczęśliwą z nim. Każdy dorasta w swoim tempie, w życiu nic nie powinno się przyspieszać. Zawsze przecież ceniłam naturalność. Póki nasze życie nie składa się z miliona kłamstw i dwóch milionów niedopowiedzeń, nie jest aż tak źle. Ja powoli zbliżałam się do tej krytycznej statystyki. Męczy mnie to, po prostu nie potrafię ukrywać tak istotnych dla mnie spraw. Może i wielu ludzi będzie mi to miało za złe, ale w tej chwili to nie jest istotne. Najważniejsze jest szczęście, rodzina, cele. Nie myślę o innych osobach, skoro one nie myślą o mnie. Zraziłam się do facetów, przynajmniej tych jednego pokroju. Natomiast bliższa stała mi się grupa, której nigdy bym o to nie podejrzewała. Mam nadzieję, że moje życie i paru znajomych, a zwłaszcza krewnych, się poprawi. Sądzę, że moim priorytetem powinno być teraz spełnianie w...