Wskazówka
To niesamowite spotkać cię na żywo. Wyśniłem ostatnio kogoś, kto szedł dokładnie tak jak ty. Jesteś kobietą z moich snów.
Szczęśliwie, koszmary kiedyś dobiegają końca. Fortuna kiedyś wreszcie się odwraca. Problemy kiedyś się rozwiązują. Pozostaje cierpliwie czekać, jeśli nie chcemy działać. Pozwalamy czasowi upływać, wierząc w to, że mamy nad nim jakąkolwiek władzę. Przecież to czas kontroluje nas. Próbuję dojrzeć to, co dopiero się wydarzy, wciąż nie mogąc przestać skupiać się na wszystkim, co już minęło.
Będąc w zamknięciu, słyszę swój puls. Wsłuchuję się w każde uderzenie. Koncentruję się na swoim świszczącym oddechu, myśląc o ucieczce. Coraz bardziej oddalam się od celu. Jest już zaledwie mglistym obszarem mojego pałacu. Czy będę jeszcze potrafił wrócić tam w przyszłości? Miałem go na wyciągnięcie ręki, lecz cofnąłem ją z obawy przed niebezpieczeństwem. Udało mi się uratować resztki siebie. Pozbierałem się w całość. Brakuje tylko kilku kawałków, ale wreszcie przestałem szukać czegoś, co je wypełni.
Żyję ażurowy.
Cienki jak wskazówka zegara, w który się wpatruję. Ona robi większe postępy niż ja. Taki ze mnie niezgrabny człowiek, mimo to nieustannie szukam potwierdzenia swojej wartości. Głęboko wierzę w to, że coś znaczę. Nie potrafię jednak żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami. Mimo to, żyję dalej. Ażurowy.
Szczęśliwie, koszmary kiedyś dobiegają końca. Fortuna kiedyś wreszcie się odwraca. Problemy kiedyś się rozwiązują. Pozostaje cierpliwie czekać, jeśli nie chcemy działać. Pozwalamy czasowi upływać, wierząc w to, że mamy nad nim jakąkolwiek władzę. Przecież to czas kontroluje nas. Próbuję dojrzeć to, co dopiero się wydarzy, wciąż nie mogąc przestać skupiać się na wszystkim, co już minęło.
Będąc w zamknięciu, słyszę swój puls. Wsłuchuję się w każde uderzenie. Koncentruję się na swoim świszczącym oddechu, myśląc o ucieczce. Coraz bardziej oddalam się od celu. Jest już zaledwie mglistym obszarem mojego pałacu. Czy będę jeszcze potrafił wrócić tam w przyszłości? Miałem go na wyciągnięcie ręki, lecz cofnąłem ją z obawy przed niebezpieczeństwem. Udało mi się uratować resztki siebie. Pozbierałem się w całość. Brakuje tylko kilku kawałków, ale wreszcie przestałem szukać czegoś, co je wypełni.
Żyję ażurowy.
Cienki jak wskazówka zegara, w który się wpatruję. Ona robi większe postępy niż ja. Taki ze mnie niezgrabny człowiek, mimo to nieustannie szukam potwierdzenia swojej wartości. Głęboko wierzę w to, że coś znaczę. Nie potrafię jednak żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami. Mimo to, żyję dalej. Ażurowy.
Komentarze