Debata Tischnerowska
Jak udawać wszechobecną radość? Próbuję zakończyć toczącą się w mojej
głowie bitwę myśli. Nie mogę, nie potrafię, nie jestem w stanie się
skupić. To chyba miłość. Dawno jej tu nie było. W słuchawkach wspaniałe
dźwięki "Under the Bridge" RHCP. Ogarnęły mnie spokój, zaduma,
melancholia. Mówiłam, że zakochana jestem pełna energii, pozytywnych
myśli, chęci do wszystkiego i siły. Myliłam się. Bardzo. Kiedy myśli się
i mówi o miłości, to nie bierze się nawet pod uwagę tej nieszczęśliwej.
Ja brałam. Nie spodziewałam się, że jednak nie będzie choćby krzty
szans na udany związek. Nigdy nie czułam się tak bardzo bezradna.
Cholera. Pieprzyć miłość. Teraz "All I want for Christmas is you" w
wykonaniu Michaela Buble. Czytam "Dogmat Chrystusa" Ericha Fromma.
Specyficzny człowiek, dość dziwny. Dlaczego tacy ludzie doszukują się
głębszego sensu we wszystkim, co się dzieje? Dla nich całość jest
prawdą, jeśli wszystko do siebie pasuje. Poszczególne części całości są
prawdą w jednej całości, fałszem w innej - jak pisał Leszek Kołakowski w
"Debacie Tischnerowskiej". Całość jest fałszem, jeśli jakaś jej część
do niej nie pasuje lub odwrotnie część jest fałszem, jeśli nie pasuje do
całości.
Potrzebuję spotkania z kimkolwiek. Byle oderwać się choć na chwilę od przyziemnych spraw. Mam doła, definitywnie. Na nic zdają się teraz tłumaczenia. Jestem zamknięta na wszystkie nowości.
Cudowny Rod Stewart z jego coverem "I've got you under my skin". Rozluźniająca muzyka. 2 dni temu noc spędzona na płaczu w poduszkę. Skumulowane negatywne emocje wreszcie ze mnie wypłynęły, szkoda, że dosłownie. Zrobię sobie kakao, za dwa dni mi przejdzie.
Potrzebuję spotkania z kimkolwiek. Byle oderwać się choć na chwilę od przyziemnych spraw. Mam doła, definitywnie. Na nic zdają się teraz tłumaczenia. Jestem zamknięta na wszystkie nowości.
Cudowny Rod Stewart z jego coverem "I've got you under my skin". Rozluźniająca muzyka. 2 dni temu noc spędzona na płaczu w poduszkę. Skumulowane negatywne emocje wreszcie ze mnie wypłynęły, szkoda, że dosłownie. Zrobię sobie kakao, za dwa dni mi przejdzie.
SweetPear
Komentarze