To historia o prawdzie, o pięknie, o wolności i przede wszystkim jest to opowieść o miłości

A jeśli to czytasz? Co jeśli patrzysz, ale nie widzisz?


Kiedy patrzę w gwiazdy, widzę miliony istnień ludzkich -  te, które minęły i te,co dopiero nadejdą. Widzę ogrom tego świata. Nieograniczoną moc. Czuję się taka mała, ale ważna. Nie rozumiem, dlaczego akurat ja wciąż trzymam się przy życiu? Jaki jest sens i cel mojego istnienia? Do czego jestem powołana? W przyszłości chciałabym mieć swoją rodzinę, dzieci, może nawet trochę wnuków, żeby przekazać wszystko to, czego nauczyłam się na własnych błędach. Pragnę oddać cząstkę siebie i uczynić ją nieśmiertelną. Chcę mieć wartość i czuć, że moje życie nie jest tylko wypełnianiem przeznaczenia, jak czytanie książki od deski do deski, które, owszem, dla niektórych jest wystarczające, ale mieć świadomość tego, iż dałam coś od siebie, niczym poeta czy pisarz, tworzący swoje dzieła.

Jak zwykle przechodząc przez cmentarz, pomyślałam: "ciekawe jak będzie wyglądał mój nagrobek?" Dowiedziałam się też, choć wydało mi się to rzeczą raczej naturalną (niestety), że niewiele jest grobów starszych niż 200 lat. Ksiądz pokusił się nawet o stwierdzenie, że "normalni" ludzie takowych nie mają. W ten sposób, chcąc zniweczyć tę tendencję, wymyśliłam dwie metody na zapobieżenie temu. Pierwsza, dość trudna w realizacji, to wyróżnić się spośród "zwykłych śmiertelników" i zostać sławnym człowiekiem, którego grób będzie odwiedzany przez tysiące ludzi. Druga to stworzyć Księgę Pamięci, która służyłaby utrwaleniu wspomnień o zmarłych. Gdyby tak zebrać przynajmniej po jednej historyjce o danej osobie, możnaby zrobić album. Dobrze zadbany służyłby przez lata. Mam już tę wizję w wyobraźni i wydaje się być naprawdę zachęcająca.

W tamtym roku o tej porze był już śnieg. Cieszę się, że jeszcze nie spadł, ale lada dzień można się go spodziewać.

Można się domyślić po tytule wpisu, że oglądnęłam "Moulin Rouge!". Pierwsza piosenka nasunęła mi skojarzenie ze "Sweeney Toddem", nawet kamera chwilami obejmowała podobne kadry. Wspaniały obraz i świetnie wykonane piosenki. Chyba zacznę oglądać więcej produkcji z Ewanem McGregorem. Nicole Kidman również była zachwycająca. Wreszcie znalazłam film, który zapełnił lukę w mojej wyobraźni. Gorąco polecam.

Najwspanialszą rzeczą, którą kiedykolwiek możesz poznać, to tylko kochać i być kochanym.  





Kartie

Komentarze

Anonimowy pisze…
I hope you don't mind that I put down in words
How wonderful life is while you're in the world :)

i tak jeszcze mnie naszło (optymistycznie ^^)
pararara... :D

a historie zbierałabyś o zmarłych już zmarłych, czy o osobach które jeszcze żyją?
K pisze…
Here comes the sun :D

Jeśliby mi się udało zbierałabym o zmarłych i żyjących :)
Na tyle, ile będę potrafiła.