Spider's web
Emocje opadły wraz z kurtyną. Zapytana, jak mi poszło, po zastanowieniu odpowiedziałam: "nie wiem". Naprawdę nie pamiętam. Wszystko umknęło mi w ułamku sekundy. Później został tylko ból stóp od niewygodnych (aczkolwiek normalnych, o czym dzisiaj dowiedziałam się na fizyce) butów. Po obejrzeniu nagrania i usłyszeniu paru pochlebnych komentarzy, wydaje mi się, że było całkiem nieźle. Mogłabym wpisać to wydarzenie do dziennika, gdybym go prowadziła. Jest tego warte. Nauczyciel o wdzięcznym nazwisku brzmiącym jak gatunek ptaka wspomniał, iż słyszał próbę, na której jakieś dziewczę pięknie śpiewało utwór Katie Meluy. Przynajmniej większe nerwy miałam przed występem niż kolejnym testem. Ten etap, do następnego razu, zakończony.
Czytam "Siedem grzechów pamięci" D. Schactera i ciągle znajduję analogie w mechanizmach moich mnemotechnik. Interesujące jest dowiedzieć się, że wszystkie spostrzeżenia, które nasuwają się w trakcie codziennego zapominania i zapamiętywania, są prawdziwe i nawet dowiedzione naukowo. To książka, która jest napisana dużo bardziej przystępnym językiem niż na przykład "Sztuka pamięci" F. A. Yates, a muszę przyznać, iż druga pozycja z początku zrobiła na mnie wcale nie najgorsze wrażenie. Szkoda, bo mogło być tak pięknie, jednak zaczęły mi przeszkadzać kolejne odniesienia do niezrozumiałych i zbyt rozbudowanych dla mnie terminów, jak chociażby filozofia hermetyczna lub kabała, mimo że metoda architektoniczna zrobiła na mnie duże wrażenie, a Teatr Pamięci Guillo Camillo wydawał się istotnie inspirujący.
Moja własna mama mnie dzisiaj z początku nie poznała. Teraz nasuwa się pytanie, czy to dobrze czy może nie? Jutro wraz z nią idę na premierę przedstawienia, na które ze zniecierpliwieniem czekam. Też nie chcę stać w miejscu. Powinnam się rozwijać. Nawet, jeśli chodzi o wymyślane na chwilę przed pójściem spać gry.
I dlatego lubię mówić z tobą.
Jak być miłym i dostać to, czego się chce, kiedy wiadomo, że ucierpi na tym inna osoba? Stosowanie socjotechnik i wszelkiego rodzaju NLP (nie mylić z Nowym Letnim Piwem, tu chodzi o programowanie neurolingwistyczne) nie wchodzi w grę. Bach. Chcę być artystką, a nie potrafię się zachować. To wynika z tego, że chcę i nie chcę zarazem. Muzyka płynie w moich żyłach, ale ostatnio doznałam krwotoku. Poza tym dzisiaj udało mi się usłyszeć w niemalże pełnej wersji piękną pieśń - "Orlątko". Odkryłam też, jak bardzo moje oczekiwania różnią się od oczekiwań reszty świata i pogodziłam się z nieujawnionym życzeniem, które się nie spełniło. Pozwólmy zabrzmieć prawdziwym melodiom i wsłuchajmy się w popisową partię losu.
Piosenka, która nigdy mi się nie znudzi:
Kartie
Czytam "Siedem grzechów pamięci" D. Schactera i ciągle znajduję analogie w mechanizmach moich mnemotechnik. Interesujące jest dowiedzieć się, że wszystkie spostrzeżenia, które nasuwają się w trakcie codziennego zapominania i zapamiętywania, są prawdziwe i nawet dowiedzione naukowo. To książka, która jest napisana dużo bardziej przystępnym językiem niż na przykład "Sztuka pamięci" F. A. Yates, a muszę przyznać, iż druga pozycja z początku zrobiła na mnie wcale nie najgorsze wrażenie. Szkoda, bo mogło być tak pięknie, jednak zaczęły mi przeszkadzać kolejne odniesienia do niezrozumiałych i zbyt rozbudowanych dla mnie terminów, jak chociażby filozofia hermetyczna lub kabała, mimo że metoda architektoniczna zrobiła na mnie duże wrażenie, a Teatr Pamięci Guillo Camillo wydawał się istotnie inspirujący.
Moja własna mama mnie dzisiaj z początku nie poznała. Teraz nasuwa się pytanie, czy to dobrze czy może nie? Jutro wraz z nią idę na premierę przedstawienia, na które ze zniecierpliwieniem czekam. Też nie chcę stać w miejscu. Powinnam się rozwijać. Nawet, jeśli chodzi o wymyślane na chwilę przed pójściem spać gry.
I dlatego lubię mówić z tobą.
Jak być miłym i dostać to, czego się chce, kiedy wiadomo, że ucierpi na tym inna osoba? Stosowanie socjotechnik i wszelkiego rodzaju NLP (nie mylić z Nowym Letnim Piwem, tu chodzi o programowanie neurolingwistyczne) nie wchodzi w grę. Bach. Chcę być artystką, a nie potrafię się zachować. To wynika z tego, że chcę i nie chcę zarazem. Muzyka płynie w moich żyłach, ale ostatnio doznałam krwotoku. Poza tym dzisiaj udało mi się usłyszeć w niemalże pełnej wersji piękną pieśń - "Orlątko". Odkryłam też, jak bardzo moje oczekiwania różnią się od oczekiwań reszty świata i pogodziłam się z nieujawnionym życzeniem, które się nie spełniło. Pozwólmy zabrzmieć prawdziwym melodiom i wsłuchajmy się w popisową partię losu.
Piosenka, która nigdy mi się nie znudzi:
Kartie
Komentarze
Wypowiedzieć proste słowa