Wieczna miłość

"Miłość to piękna pogoda każdego dnia, bo nawet wiatr i deszcz potrafią cieszyć. To jest miłość"
(cytat z filmu, którego tytułu niestety nie pamiętam)

   
Widziałam kiedyś parę starszych ludzi. Prawdopodobnie już po 50 rocznicy ślubu. Szli przez miasto trzymając się za ręce, nie patrząc na nic dookoła. Wyglądali jak para zakochanych, młodych nowożeńców, przed którymi jest jeszcze całe życie. Spodobała mi się ta radość w ich oczach i wielka miłość. Zaczęłam się zastanawiać jaki jest ich sekret? W końcu sztuką jest wytrzymać z jednym partnerem przez całe życie i pokonywać przeciwności losu, a niemożliwe wręcz wydaje się bycie zakochanym tak bardzo, jak świeżo po ślubie. Jaka jest tajemnica wiecznej miłości?
   
Chciałabym znaleźć odpowiedź na to pytanie, bo dręczy mnie już bardzo długo i zaczynam wątpić, że kiedyś znajdę wreszcie jednoznaczne, konkretne rozwiązanie. W jaki sposób żyć z człowiekiem tak, aby wzajemna miłość nie wygasła? Sądzę, że wcześniej wspominana para przeżyła już bardzo wiele. Najprawdopodobniej właśnie trudne przeżycia (np. ciężkie czasy i zmiany polityczne w Polsce)umocniły ich więzi. Dlaczego teraz ludzie tak często się rozwodzą? Myślę, że są dwa główne powody: zbyt pochopna decyzja o wzięciu ślubu i nieumiejętność radzenia sobie z problemami. Małżeństwo powinno się zawierać po głębokim przemyśleniu wszystkich "za" i "przeciw". To decyzja na całe życie, a z biegiem czasu coraz bardziej traci swoją wartość. Podczas wojny zakochani często musieli brać śluby w ukryciu, daleko od domu i rodziny. Nie mieli wyboru, a chcieli być razem. Na dobre i złe, w chorobie i zdrowiu. Czemu mentalność pokoleń zmienia się tak radykalnie? Dlaczego młodzi ludzie nie potrafią docenić tego, co mają? Nie są świadomi wielu poświęceń własnych przodków, którzy walczyli o wolność, o Polskę i o zmiany, tylko po to, aby następnym pokoleniom wiodło się lepiej.   
   
Pokonywanie przeszkód i rozwiązywanie problemów jest bardzo ważne w kształtowaniu charakteru i więzi z innymi ludźmi. Zwykle osoby "po przejściach" są bardziej odporne na stres i potrafią cieszyć się życiem. Nie powinno się bać przeciwności losu. Ktoś kiedyś powiedział "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni". Niech to będzie motto osób, które się poddają i życie traci dla nich sens. Oby tacy ludzie zrozumieli, że nie istnieją na darmo. Życie to największy dar i trzeba je jak najlepiej wykorzystać.
SweetPear

Komentarze