Plan

Po co się silić na długie i skomplikowane tytuły? Mój jest prosty. O moim życiu i jego części, która nie idzie po mojej myśli. Trudno. Nie mogę wybrać, bo i jak mam to zrobić? Czy lepsza szkoła bliżej czy dalej? Ta druga wyżej w rankingach, ale wiązałoby się to z opuszczeniem domu. Z resztą na studia ponoć i tak się powinnam dostać.
Nie wiem. Po prostu nie wiem. Kosztuje mnie to tyle nerwów, że powoli przestaję wytrzymywać. Wymyśliłam sobie plan, a teraz co? Bądź tu człowieku mądry i dumny ze swoich decyzji. Jedyne czego nauczyłam się w ostatnim czasie to żeby nie żałować własnych wyborów. Skoro postąpiłam tak, a nie inaczej, znaczy, że właśnie tak miało potoczyć się moje życie. Jedna z pozycji na mojej długiej liście przeczytana. Teraz trzeba się wziąć za następną, ale którą?
Zastanawiam się, jak będzie wyglądać moje życie za 8 lat. Przyjmijmy, że czeka mnie okres katorgi, jaki zostal przeznaczony Rodionowi Romanowiczu Raskolnikowi. Co zmieni w moim istnieniu? Czy również będzie mi towarzyszyć szczera miłość? Jak to musi być miło w życiu, kiedy cały świat obuduje się wokół centrum, którym staje się ukochana osoba. Co chwilę myślę o mojej babci i dziadku. Inspirują mnie do szukania. Do szukania miłości. Do szukania celu w życiu. Do szukania ludzkich uczuć. Do szukania tego, co prawdziwe. Dziękuję :)
Wreszcie się doczekałam. Dobrej nocy.
SweetPear

Komentarze