Samochwała
Jest pewien wierszyk Jana Brzechwy:
"Samochwała w kącie stała
I wciąż tak opowiadała (...)"
Postanowiłam, że dziś zamienię się rolami z tą dziewczynką :)
Po kolei:
100%,
100%,
97%,
88%,
100%,
100%.
Jestem z siebie bardzo zadowolona, choć szkoda tego jednego punkta, którego brakło. Nie cieszę się zewnętrznie, ale w środku czuję satysfakcję, że ciągła praca nie poszła na marne. Powoli siły wracają. Dzisiaj rolę odgrywam dużo lepiej.
L, F, F, I, I, IV, BDB.
Cieszę się, że jest, jak jest, bo jest lepiej, niż zwykle jest. Pada, czy nie pada? Przysłoniłam okna. Brakuje chłodnego, świeżego powietrza. Gdyby moje łzy można było wykorzystać na cele charytatywne, to w Afryce nie brakowałoby wody, jak to ktoś niedawno ujął.
Próby, próby i tylko próby. We środę się to skończy :)
SweetPear
Komentarze