41 stopni to jednak trochę za mało...

...czyli Grecja to kraj ciepłych miejsc, ludzi i pomieszczeń, ale właśnie dlatego musiałam się okryć szalem. Pewien pan (wcale nie powiem, że był to przewodnik o imieniu Ryszard)zapewniał wycieczkę, iż w Atenach będzie 41 stopni w cieniu (z resztą słusznie zapewniał, gdyż tyle w istocie było, jeśli nie więcej)i trzeba wziąć coś, aby okryć ramiona. Przygotowałam się na to pakując do plecaka niebieski szal należący do mojej mamy, który mi na wyjazd pożyczyła, stąd zdjęcia z wycieczki przedstawiające mnie w stroju raczej nietypowym jak na południowe państwo w Europie. Uwielbiam architekturę starożytnych Greków. Studiowanie ich budowli, nawet, albo zwłaszcza, od strony teoretycznej zaczyna mi się bardzo, ale to bardzo, podobać :)
Jednymi z pozytywnych wspomnień są komentarze dotyczące mojego kapelusza, zdjęcie z kapitanem statku płynącego na wyspę Skiatos, śmiech dziewczyn z pokoju, gra w Makao, koledzy z 11 i 10, piękne morze, wspaniała pogoda, ciepli ludzie, kawa od Greka, który potrafi mówić po Polsku i odwiedział już nasz kraj, zdjęcia zrobione na dachu hotelu, kelner ze statku płynącego z Grecji do Ancony we Włoszech, rejs i pochylanie się na wietrze, blady Francuz i jego koleżanki, murzyni na plaży, których lubiła M, jej radość z przyjęcia na studia i energia, którą dostarczano mi ze wszystkich stron.
Mogłabym tam zostać dłużej, gdyby znalazło się miejsce dla jeszcze kilku osób. Moim osobistym sukcesem jest to, że przez 2 tygodnie płakałam tylko raz. Nie wiem, czy to relaks, pogoda, ludzie na to wpłynęli, ale chciałabym, żeby już tak pozostało. Okazuje się, że chyba wcale nie jestem tak niefotogeniczna jak myślałam :) 
Czekam na zdjęcia, spotkania i do zobaczenia.
Wrzuciłam monetę przed mały ołtarzyk w Meteorach, co znaczy, że jeszcze tam powrócę. Mam nadzieję, iż tak się stanie.
Dziękuję wszystkim za uśmiech, miłe słowa, czochranie moich włosów, branie kapelusza, podglądanie kart, dawanie jedzenia, smarowanie kremem z filtrem, opalanie się ze mną, pływanie, łowienie muszli i wiele innych. Do zobaczenia raz jeszcze :)

SweetPear

Komentarze