Nosferatu

"Wiem skąd wzięło się to zło
Dlaczego mnie nie słuchacie?"

Stoję na skraju, wiedząc, co mnie rani. Napawam się swoją samotnością i dręczę bezradnością. Kręcę się jak na karuzeli. Jak można tkwić w miejscu i nie rozwijać się? Dlaczego się nie powstrzymuję? Mogłabym się zablokować i byłoby po sprawie. 

"Brak miłości jest dla mnie cierpieniem"

Nigdy nie sądziłam, że będę w stanie utożsamić się z wampirem. Nie oczekiwałam podobnych interpretacji. Wmawiam sobie i szukam odpowiedniej wymówki. Okaleczam się psychicznie. Ogarnia mnie romantyczne szaleństwo. Błądzę, żeby znaleźć sens. Sens życia. 

"Teraz możemy zbadać ten przypadek naukowo"

No to czekam. Psychoanalizo, uratuj mnie! Skulę się i zamienię w pancernika. To dotyka nas wszystkich. Zaplątałam się w swoją własną sieć. Obserwuję lot ptaków, próbując zrozumieć i nauczyć się życia. Jakie to wszystko niemożliwe! Moja porywczość emocjonalna jest absurdalna.

"Rzeki wciąż będą płynąć, gdy przeminiemy.
Tylko śmierć jest potwornie pewna"

Jak niewiele wystarczy, żebym nie mogła przestać myśleć. Jeden impuls, może dwa... 

Wszystkie wrażenia wsiąkają we mnie jak w gąbkę. Chcę krzyczeć, ale moje gardło się zaciska. Potworny styl. Obezwładniający patos. Wymuszona melancholia. Osobiste rozgrywki. Piekący ból. Usprawiedliwiam się. Umiem patrzeć racjonalnie, ale nie potrafię się zmusić do takiego. Ciągle czekam na koniec. Sama go wywołuję. W tym sęk. To jest mój problem. Jak z nim walczyć? 


Kartie

Komentarze

Unknown pisze…
"rzeki wciąż będą płynąć gdy przeminiemy,
a czas biec przed siebie.
Nawet gwiazdy które nas ze sobą zetknęły,
patrzą ze zdziwieniem.
Tylko śmierć jest potwornie pewna."