Propozycja nie do odrzucenia

Tydzień szalonych decyzji. Gdybym była przedsiębiorcą, dostawcy mieliby w tym okresie duży zarobek, bo przyjmowałabym wszystkie oferty. Jestem otwarta na propozycje jak nigdy. Doszłam też do wniosku, że nie powinnam odkładać rzeczy do zrobienia aż nadejdzie "dogodny termin" (zwykle wakacje), tylko zacząć od razu, kiedy mam jeszcze motywację, a świeży pomysł wciąż siedzi mi w głowie. Jeśli nie spróbuję, nigdy nie dowiem się, czy mi się uda. A nawet jeśli nie, to co tracę? Odrobinę godności, chęci i może czasu, ale na pewno było warto.

Mój wyrok został odroczony. Miałam mieć szczepienie, ale nie ma lekarki, która tym się zajmuje. W zasadzie to nie wiem, czy się tego boję czy nie, ale, skoro tylu ludzi ma obawy przed poddaniem się temu zabiegowi, może coś w tym jest? Może ta igła wcale nie jest taka cieniutka, a, kiedy przebije skórę, będzie się ją czuć mocniej niż kieł wilka albo wiertarkę? Oglądam za dużo dziwnych filmów (odsyłam do "Pi" z 1998 roku). Rozszarpie tkankę i pozostawi zalążek choroby. Nawet nie wiem, co to za szczepionka. Szczerze mówiąc, nie robi mi to różnicy. Trzeba? Trudno. Tak już jest. To nic.

"Wesele" czeka :)

Jeśli wysiłek fizyczny jest nagradzany odpowiednią budową, czy jeśli ktoś woli - rzeźbą, mogę spodziewać się wspaniałej figury :)

Czy ludzi można porównać do modeliny?

Matematyko, ratuj! Bo zaczynam mieć Cię dość. Miało nas połączyć coś nierzeczywistego! A Ty ciągniesz dalej w zaparte. Atakujesz zespołami twierdzeń. Zbliżasz się do granicy mojej równowagi. Przez Ciebie jestem zwykłym ignorantem. Nie chcemy tego, dobrze o tym wiesz.

Odkryte w zacienionych podfolderach w zakamarkach dysku - Barbra Streisand "Woman In Love":




Kartie

Komentarze