Chcę dobrej pogody!
Napiszę petycję do Słońca, żeby świeciło nad Polską ciut mocniej, do
wiatru, żeby przestał tak zachłannie wiać, a do chmur, żeby nie
zatrzymywały się tak długo nad naszą okolicą. Mam nadzieję, że to coś
da, bo nie mogę się już doczekać lepszej pogody. Ostatnio całkiem dużo
się u mnie działo, naprawdę.
We czwartek byłam na biegach przełajowych (innymi słowy ściganie się po lesie). Dowiedziałam się, że to będzie sztafeta strasznie późno, ale poszło całkiem nieźle. Jestem z siebie dumna :) Jeszcze nigdy nie starałam się aż tak bardzo i jeszcze nigdy nie byłam tak usatysfakcjonowana dzięki swojemu trudowi włożonemu w jak osiągnięcie jak najlepszych wyników. Muszę przyznać, że konkurencja była ostra, ale towarzystwo całkiem przyjemne. Kibicowałam swojej drużynie, chociaż dopiero wtedy, kiedy odzyskałam siły. Płeć przeciwna lepiej poradziła sobie, ale to pewnie dzięki temu dopingowaniu ;P Byłam strasznie zmęczona. W tej chwili nadal mam zakwasy i ciężko jest mi siedzieć w miejscu, a kiedy się śmieję lub kaszlę boli wszystko mnie boli.
Chwilą odpoczynku było dla mnie siedzenie na przystanku. Pełne skupienie nad łamigłówkami "Sudoku". Tak się oddałam temu zajęciu, że aż nie wiedziałam co się dzieje koło mnie. Dopiero kiedy usiadł koło mnie chłopak ze szkoły odzyskałam pełną świadomość. Przeprowadziłam dzisiaj ciekawe dochodzenie w związku z wczorajszym dniem. Oby więcej takich chwil. Zobaczymy co się stanie w przyszłości. Kasia, życz mi powodzenia :D
Ogólnie próbuję ułożyć sobie wszystko to, co się dzieje. Komputer mi padł, więc będzie ciężko przeżyć weekend. Może wyjdę gdzieś na pizzę? Po wygranym zakładzie na pewno ^^
We czwartek byłam na biegach przełajowych (innymi słowy ściganie się po lesie). Dowiedziałam się, że to będzie sztafeta strasznie późno, ale poszło całkiem nieźle. Jestem z siebie dumna :) Jeszcze nigdy nie starałam się aż tak bardzo i jeszcze nigdy nie byłam tak usatysfakcjonowana dzięki swojemu trudowi włożonemu w jak osiągnięcie jak najlepszych wyników. Muszę przyznać, że konkurencja była ostra, ale towarzystwo całkiem przyjemne. Kibicowałam swojej drużynie, chociaż dopiero wtedy, kiedy odzyskałam siły. Płeć przeciwna lepiej poradziła sobie, ale to pewnie dzięki temu dopingowaniu ;P Byłam strasznie zmęczona. W tej chwili nadal mam zakwasy i ciężko jest mi siedzieć w miejscu, a kiedy się śmieję lub kaszlę boli wszystko mnie boli.
Chwilą odpoczynku było dla mnie siedzenie na przystanku. Pełne skupienie nad łamigłówkami "Sudoku". Tak się oddałam temu zajęciu, że aż nie wiedziałam co się dzieje koło mnie. Dopiero kiedy usiadł koło mnie chłopak ze szkoły odzyskałam pełną świadomość. Przeprowadziłam dzisiaj ciekawe dochodzenie w związku z wczorajszym dniem. Oby więcej takich chwil. Zobaczymy co się stanie w przyszłości. Kasia, życz mi powodzenia :D
Ogólnie próbuję ułożyć sobie wszystko to, co się dzieje. Komputer mi padł, więc będzie ciężko przeżyć weekend. Może wyjdę gdzieś na pizzę? Po wygranym zakładzie na pewno ^^
SweetPear
Komentarze