Czyż życie nie jest bardziej przytłaczające od śmierci?
Ostatnio byłam w McDonaldzie na obiedzie. Tak, mama w ramach
odchudzania, ja ciągle mając przed sobą swój cel bycia modelką, mój brat
przy okazji "zdrowego odżywiania" jak przystało na sportowca. Wiem,
wiem, nadużywam ironii, ale bardzo to lubię. Zakupy na rok szkolny
porobione. Od dzisiaj odliczanie:
- minął cały rok od wydarzenia, którego już nigdy nie zapomnę. Właśnie wtedy pierwszy raz poczułam czym jest prawdziwa (a przynajmniej tak jestem przekonana do dziś) odwzajemniona miłość. Podkreślam, prawdziwa ;),
- minął cały rok od wydarzenia, którego już nigdy nie zapomnę. Właśnie wtedy pierwszy raz poczułam czym jest prawdziwa (a przynajmniej tak jestem przekonana do dziś) odwzajemniona miłość. Podkreślam, prawdziwa ;),
- jeszcze 17 dni i trzeba iść do szkoły,
- minęło 75 dni, czyli 2 miesiące i 14 dni od końca mojego ostatniego związku,
- za 2 dni mam nadzieję, że będę się dobrze bawić i poznam nową osobę,
- minęło 172 dni od moich urodzin (yeah, około tyle w 'cm' mam wzrostu),
- jeszcze 138 dni do Sylwestra,
- za 46 dni Dzień Chłopaka.
Jeśli mam być szczera to chyba jestem ostatnio nadwrażliwa. Swoją drogą
dawno nie płakałam, a mam taką ochotę na to! Po prostu ciągle
przypominają mi się szczegóły z mojej przeszłości. Ponadto już nie
chodzi tylko o miłość, a całe moje życie. Smutne, bardzo radosne momenty
i nawet te, których nie da się zidentyfikować tymi kryteriami. Pogoda w
kratkę, ale nie oczekuję cudów. Przygryzam język i idę dalej przed
siebie, bo po co marnować cenny czas życia na kłótnie z innymi. Tak, mam
swoją dumę, ale też honor, który nie pozwala mi zaprzepaścić dobrej
znajomości głupim sporem. Jak mowa o głupotach to byłam ostatnio na
imprezie. Każdy musi mi na słowo uwierzyć, że rok temu dla mnie było sto
razy lepiej i nie musiałam gonić za ledwo stojącymi na nogach
chłopakami, żeby czasem nie zrobili czegoś, co mogłoby zaszkodzić im
albo otoczeniu. W sumie to był chłopak w liczbie pojedynczej, ale i tak
za dużo.
Przykro mi, bo ja nie lecę na głupawe miny i słabe teksty. Do mnie
trzeba umieć podejść w odpowiedni sposób. Ja jestem za bardzo
wymagająca.
Dziękuję chłopakowi, który poprosił mnie do tańca, kiedy siedziałam sama
wpatrując się w bawiących się ludzi i moją przyjaciółkę z chłopakiem,
mimo moich zażaleń, że nie mam pojęcia o tańczeniu. To naprawdę wiele
dla mnie znaczyło :)
Pozdrowienia od niemalże zdrowej psychicznie dziewczyny.
SweetPear
Komentarze