Żegnaj, mój przyjacielu!

Dzisiaj był pierwszy taki dobry dzień, odkąd wróciłam z Bułgarii. Spędziłam go na oglądaniu filmiku, który wczoraj późnym wieczorem lub wczesną nocą (jak kto woli) zmontowałam, następnie na zrobieniu gifa (odezwała się moja narcystyczna natura), którego i tak usunęłam, troszkę lektury Umberto Eco i opalania, smaczny obiad, a przed nim moje ulubione czekoladowe ciasteczka, kolejne to wycieczka motocyklowo-skuterowa z tatą (ja na motorze :)), lody grejpfrutowo-pistacjowe i wizyta u babci, z którą porozmawiałam i zjadłam moje ulubione pierogi z jagodami i śmietaną. Przepyszne! Teraz zamierzam włączyć sobie "Przyjaciół" po angielsku i poczekać aż pojawi się "moja miłość" :)

Taka jest nasza ludzka natura, że wszyscy dążymy do tego aby być płytko-snobo-pseudo-dorosłymi, prawda? Wierzę w ludzi, ale nie w obleśnych mężczyzn (choć ciężko przechodzi mi przez gardło to określenie w stosunku do nich), którzy chyba za swój cel mają sprawienie, żeby dziewczyna uznała ich za obrzydliwych i zbyt pewnych siebie. Może tak właśnie jest? Nie, ja wcale nie udaję niedostępnej. Byłam strasznie zniechęcona, ale, na szczęście, na tej planecie istnieją też inne (lepsze!) typy osobowości i miałam z wieloma z nich styczność. Kocham świat za tę różnorodność. Gdyby wszyscy byli idealni, dla nikogo nie miałoby to znaczenia.

Teraz zawładnęła mną inna piosenka (choć od "Get lucky" jeszcze się nie zdołałam uwolnić), która jest zbyt smutna, zbyt kochana i zbyt wzruszająca. Ciekawe, czy, gdybym nie była związana z nią emocjonalnie, to też bym tak reagowała? Moja wyobraźnia pracuje zbyt intensywnie. Czy mówiłam już kiedyś, że, jak jestem skupiona na rozmowie, mój mózg wizualizuje wszystkie obrazy, o których usłyszę lub pomyślę? Powiedz mi o słoniu na łące, wyobrażę sobie słonia na łące. Czasami bywa to uciążliwe, ale też bardzo zabawne. Wróćmy do piosenki. Jest zbyt romantyczna. Nie powinnam słuchać Jamesa Blunta. Nie tędy droga do stabilizacji uczuciowej. Najłatwiej byłoby nie czuć nic, ale, jak stwierdziliby Grecy parę tysięcy lat temu, jestem tylko człowiekiem.


Kartie

Komentarze

Gh0st pisze…
James Blunt! <3 :)
Leci u mnie w słuchawkach już od dłuższego czasu. Strasznie wciąga!

Nie masz jakiś fotek z tej wycieczki?:)
K pisze…
Oczywiście że mam! :D Nawet zastanawiałam się czy ich tu nie dodać, ale bez konkretnego powodu zrezygnowałam :)
Gh0st pisze…
Wrzucaj! :) ( Dzisiaj zapewne wrzucę "do siebie" fotki z mojego "litewskiego" wyjazdu :P ( tak byś poczuła się raźniej :P ) )