Nie ma potrzeby
Powoli zaczyna się wiosna, czyli ta pora roku, podczas której nikogo nie dziwi ani przechodzący przez Planty mężczyzna w fioletowej bluzce od piżamy, ani kobiety w kozakach i futrach. Niebawem nastanie czas zmiany opon i wyciągania lżejszych ubrań z szafy. Na duchu robi się lżej. Słońce delikatnie przygrzewa co ciemniejsze obiekty. Jeszcze trochę i zaczną kwitnąć drzewa. Już gdzieniegdzie widać bazie. Mam taką ochotę oderwać się od wszystkiego, co robię i po prostu gdzieś wyjść, przejść się. Nie wiadomo po co, nie wiadomo gdzie. Zacznę dostrzegać motyle i dekoncentrować się przez wszystko, co mnie otacza. Już tak jest, a tu trzeba zapanować nad swoim momentem bezwładności i przestać się staczać.
Muszę wymyślić nowe marzenia.
Jedna przygoda zakończona, więc pora znaleźć sobie nowy cel. Ludzie mówili, że się w nowej szkole rozleniwię. Chyba dlatego staram się wszystkim udowodnić, że tak nie jest. Grozi mi bycie pracoholiczką, ale przynajmniej można mieć pewność, że złożonej obietnicy dotrzymam (choć czasem trzeba mi o niej przypomnieć :) ). Nie bolało. Miałam całkiem inne wyobrażenie tego, ale mogło być gorzej. W każdym razie nie był to raczej popis moich zdolności. Co mi po tym, że dowiedziałam się, co to jest "kwietyzm"? Badaczką literatury nie zostanę, ale mam w planach przyszłość wciąż z nią związaną. Kiedyś napiszę swoją książkę! (tak, to groźba) Ucieszyłam się, że przypomniało mi się "przydatne" słowo z gimnazjum, którym jest "ekfraza" i mogłam odpowiedzieć nim na zadane pytanie. Tak, z tym trafiłam - miałam szczęście.
Pytanie, czy szklanka jest dla mnie w połowie pełna czy w połowie pusta, zaczyna mnie już drażnić. Jest tak nieokreślone i wieloznaczne. Wszystko zależy od sytuacji. Taką postawę przybieram (jak Yoda mówić lubię [a wciąż nie widziałam "Gwiezdnych wojen"!]), jaka jest odpowiednia w konkretnym przypadku. Więc, kiedy chce się wlać coś do tej szklanki, to oczywiste jest, że lepiej, iż jest w połowie pusta, ponieważ można tę część wypełnić. Natomiast, kiedy... Nie mam siły zastanawiać się nad drugim przypadkiem. Przed chwilą miałam coś w głowie. Teraz słucham bez przerwy The Cranberries. Bez przerwy, dlatego że, nawet kiedy wyłączę odtwarzacz, mam te piosenki w głowie i nucę je w myślach.
Mała namiastka stanu mojego umysłu:
Kartie
Muszę wymyślić nowe marzenia.
Jedna przygoda zakończona, więc pora znaleźć sobie nowy cel. Ludzie mówili, że się w nowej szkole rozleniwię. Chyba dlatego staram się wszystkim udowodnić, że tak nie jest. Grozi mi bycie pracoholiczką, ale przynajmniej można mieć pewność, że złożonej obietnicy dotrzymam (choć czasem trzeba mi o niej przypomnieć :) ). Nie bolało. Miałam całkiem inne wyobrażenie tego, ale mogło być gorzej. W każdym razie nie był to raczej popis moich zdolności. Co mi po tym, że dowiedziałam się, co to jest "kwietyzm"? Badaczką literatury nie zostanę, ale mam w planach przyszłość wciąż z nią związaną. Kiedyś napiszę swoją książkę! (tak, to groźba) Ucieszyłam się, że przypomniało mi się "przydatne" słowo z gimnazjum, którym jest "ekfraza" i mogłam odpowiedzieć nim na zadane pytanie. Tak, z tym trafiłam - miałam szczęście.
Pytanie, czy szklanka jest dla mnie w połowie pełna czy w połowie pusta, zaczyna mnie już drażnić. Jest tak nieokreślone i wieloznaczne. Wszystko zależy od sytuacji. Taką postawę przybieram (jak Yoda mówić lubię [a wciąż nie widziałam "Gwiezdnych wojen"!]), jaka jest odpowiednia w konkretnym przypadku. Więc, kiedy chce się wlać coś do tej szklanki, to oczywiste jest, że lepiej, iż jest w połowie pusta, ponieważ można tę część wypełnić. Natomiast, kiedy... Nie mam siły zastanawiać się nad drugim przypadkiem. Przed chwilą miałam coś w głowie. Teraz słucham bez przerwy The Cranberries. Bez przerwy, dlatego że, nawet kiedy wyłączę odtwarzacz, mam te piosenki w głowie i nucę je w myślach.
Mała namiastka stanu mojego umysłu:
Kartie
Komentarze