Wszystkie kobiety myślą tylko o miłości

Minął pełny rok.

"Miłość ma swoje fazy rozwojowe. Staje się coraz to inna. I bywa tak, że człowiek nie zorientowany w tym może uznać, że jego miłość się skończyła, a to jest po prostu jej nowy etap. Może być tak - i czasem tak się zdarza - że człowiek nie chce się zgodzić na to, by jego miłość uległa metamorfozie, chce ją zatrzymać na zawsze w tamtym dawnym kształcie - i to może doprowadzić do tragedii."
ks. Mieczysław Maliński Zanim powiesz kocham

Czuję się, jakbym stała w szklarni, a moje drzwi były otwarte tylko dla tego, kto stoi do mnie tyłem. 
Aby dostać to, czego się chce, pragnie, pożąda, potrzeba trochę pozytywistycznej cierpliwości i małych, dobrych czynów, a nie wielkich przekrętów. Czymże jest bycie nadgorliwym, jeśli nie oznaką słabości? Przywiązywanie zbyt wielkiej uwagi do zbyt drobnych szczegółów również nie wróży nic dobrego. Nie ma nic lepszego niż intuicja i naturalne wyczucie. Psychologowie określiliby te umiejętności mianem inteligencji społecznej. Ja jestem jednak skłonna do dopasowywania wszelkich teorii do siebie i poszerzyłabym ten termin o parę składników.

Czas przebadać swój kręgosłup moralny i upewnić się, że wszelkie reumatyczne wyrzuty sumienia, nie mają nic wspólnego z wypadającymi dyskami, a tylko chwilowymi przeciążeniami wywoływanymi zbyt wielkim dźwiganym ciężarem. Może to tylko kolejna wymówka? Kolejny sposób uniknięcia odpowiedzialności? 

Moje marzenie się spełniło. Tak, to z urodzin, ze zdmuchiwanych świeczek na torcie, co miało mieć moc sprawczą i spowodować, że to pragnienie się ziści. Przeszłam do kolejnego etapu. Teraz przygotowuję się psychicznie i powoli oswajam ze wszystkimi lękami, wystawiając się na próby przypominające ekspozycje stosowane przy zwalczaniu zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Przechodzę w skrajne stany emocjonalne. Systematyzuję wiedzę. Układam czas. Robię przerwy. 
Nie myślę o życiu.
Nie myślę o niczym.
Podoba mi się koncepcja strumienia świadomości. 

Kiedy to wszystko się skończy, wrócę do Stachury. Najpierw skończę "Lalkę", potem przeczytam "Ludowy akt miłości" i, jeśli zostanie mi trochę czasu, w końcu wrócę do Stachury. 

PS Byłabym świetną księgową - mam takie skłonności do liczenia różnych rzeczy. I liczenia na różne rzeczy :)

Kartie

Komentarze