Sprzeczne napięcie

Nie jestem wybrana.

Nie weszłam do niestworzonego świata, aby ratować uciśnionych.

Nie mam mocy.

Zatrzasnęłam drzwi. Nie pamiętam, gdzie jest klucz. Może się nigdy nie znaleźć. Wydaje mi się, że do niektórych miejsc lepiej nie wracać. Kiedy myślę o tym, co mogło się zdarzyć, gdyby nie przeciąg, który utrudniał płynne przemieszczanie, zastanawiam się, jak podziękować tym dobrym duchom, czuwającym nade mną. Może jednak jestem zaczepiona do mocnej liny i zawsze asekuruje mnie ktoś, kto nie pozwoli spaść w drodze na wierzchołek stromej góry? A może wytaczam kamień i za każdym razem po niego wracam? Zostawiam wszystko, co dobrze szło, tylko po to, żeby wrócić do tego kamienia i zacząć od nowa, ale zawsze z nim.

- Czy mogę pani pomóc?
- Nie, ja tu nie pracuję.

Odpowiedzi na większość pytań po prostu nie istnieją. Te pytania nigdy nie powinny zostać zadane, dlatego są jedną wielką pomyłką. Na pomyłki się nie odpowiada. Udajesz, że nigdy się nie wydarzyły. Nie zaczynasz od nowa, tylko od punktu, w którym skończyłeś, zanim do tego błędu doszło. Nie kręcisz się wokół tego, a kiedy myślisz, co zrobiłeś nie tak, jak powinieneś i jak mógłbyś to naprawić, zatrzymujesz się. Wszystko zwalnia. Widzę Cię. Bez obowiązku odpowiedzialności. Bez ciężaru, który powinien uciskać Twoje barki, skoro jesteś świadomy. Zaprzeczasz zasadom istnienia. Wwiercasz się w moje myśli i zakręcasz swobodne przepływy. Nie płynie w nas nic wspólnego. Odgrodzeni zakończonymi żyłami. Rozgraniczeni przez opuszki palców. Oddzieleni oddechem, który nigdy nie zostanie połączony. Ty jesteś osobno. Ja jestem niewydarzona.

Chciałbym, żeby była inna.

- Dobrze mi się na Ciebie patrzy.

Odpinam tę sztuczną rękę. Odkręcam tę sztuczną nogę. Odklejam tę sztuczną skórę. Odrywam tę sztuczną głowę.
Oddaję to wszystko, co nie należy do mnie.

Oddycham płytko i żyję płytko. Kopię głęboko i utknęłam głęboko. Już nie chcę się wydostać.

"Pragmatysta jest to zwykłe bydlę, z tą różnicą, że teoretyzując swoje bydlęctwo, wmawia to innym jako jedyną filozofię."
Stanisław Ignacy Witkiewicz, Nowe Wyzwolenie

The Beatles - In My Life



Z prawdziwą miłością mojego życia i zamkniętymi oczami.

Komentarze