Ferie

I kto nie cieszy się z ferii, które od dzisiaj zaczęły się w małopolsce i kilku innych województwach? Znam jedną taką osobę... Nie zdążyłam się z nią nawet pożegnać, a całe wolne od szkoły i nawet dłużej spędzi w szpitalu. Mam nadzieję, że prezent od nas się spodobał. Dodam, że jej urodziny wypadają właśnie w tym czasie. Ja od dzisiaj zaczynam sumienne przygotowania do konkursu z niemieckiego. Ciekawe co mi z tego wyjdzie...
Na przystanku nie było nikogo ciekawego. Tkwiłam na tej ławce i czekałam na zbawienie, którym był ukochany (i jeszcze czego?)autobus. Nie miałam wyboru - musiałam wsiąść, żeby wrócić wreszcie do domu. Po drodze zobaczyłam starego znajomego. Jak ja lubię, kiedy nikt mnie nie poznaje :) Oczywiście pisząc 'nikt' mam na myśli ludzi, których nie chcę, żeby mnie poznawali... Cały czas zastanawiam się nad strojem na szkolną dyskotekę. Za kogo się przebrać? Najbardziej konkretna była propozycja 'za Indiankę'. Czy pasuje mi taki kostium? Ta, wielki dylemat.
Dzisiaj odbierałam materiał na spódnicę. Jak będzie gotowa zobaczymy jak ja w tym czymś wyglądam. Jak to mówią 'ładnemu we wszystkim ładnie' - tu okaże się w końcu czy jestem ładna ;) Taki żółty kolor jak kwitnące słoneczniki. Przynajmniej przypomina mi lato i wyjadanie pestek od sąsiada. Przy okazji życzę mu udanej kariery sportowca, w szczególności piłkarza.
Nie mogę się doczekać Walentynek. Święto dla zakochanych, prawda? Nie wysłałam żadnej kartki. Nikomu. Pod pretekstem, że nie mam dla kogo wysyłać. W sumie to nieprawda, bo ktoś na pewno by się znalazł... Zaczynam wierzyć w romantyczną miłość do końca życia. Pieprzę te wszystkie smęty o wojnach, kłótniach i problemach na świecie. Od teraz żyję własnym życiem, w którym nie będzie miejsca na bzdety, z którymi nic nie można zrobić. Odcinam się od przeszłości, zwłaszcza tej źle kończącej się dla mnie.
Sweet Pear

Komentarze