Wiara czyni cuda

Żyję zamknięta w swoim małym światku marzeń. Nie dopuszczam do siebie myśli, że coś mogłoby pójść nie tak. Wierzę w miłość i inne wartości. Próbuję żyć tak, żeby na starość móc popatrzeć na siebie, przypomnieć sobie to, co było i być dumną.
Wiara czyni cuda. Wiara czyni cuda. Wiara czyni cuda. Podobno mózg ludzki nie zapamiętuje słowa "nie" :) A przynajmniej nie tak łatwo jak "tak". Moje wypowiedzi specjalnie są tak dziwnie skonstruowane. To dziwne, ale po prostu mnie to bawi. Po co chować swoje myśli i uczucia w środku? Zaczynam się obnażać psychicznie. Doprawdy, jestem psychologiczną ekshibicjonistką - zaczynam to robić dla zabawy. Szczerze mówiąc, myślę, że już dawno powinnam trafić "do czubków". Osatecznie być całkowicie odizolowaną od społeczeństwa.
Jakimś niespodziewanym trafem jeszcze nie jestem. Powtarzam sobie niektóre rzeczy po kilka razy, ślepo wierząc, że mają sens. To jeden z moich kaprysów. Za miesiąc, może dwa mi się znudzi.
Dlaczego ja jestem taka zmienna? Przecież dużo łatwiej jest być cały czas tą samą osobą o stałych poglądach, stałych marzeniach, stałych uczuciach, stałych myślach, stałych ocenach i celach. Jak zwykle na przekór wszystkim. To zaczyna być już bardziej na pokaz i denerwuje mnie to, że nad tym nie panuję. Buntownik z wyboru... Może to tak jak w tym filmie - strach przed możliwościami lub brak wartości w życiu? Czasem dobrze uświadomić sobie, co jest najważniejsze. To wbrew pozorom nie jest takie łatwe. Jak wybrać sobie odpowiednią ścieżkę życia?
Odnawianie kontaktów ze starymi znajomymi jest strasznie pracochłonne, ale warto :)
Życzę wszystkim, aby potrafili dojrzeć w życiu to, co dobre, nie zrażali się niepowodzeniami i wierzyli. Wiara czyni cuda.
SweetPear

Komentarze