Bohemian Rhapsody

Udało się! Udało się! Udało się! :D
Muszę podziękować osobom, bez których na pewno nie odniosłabym takiego sukcesu :) Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję! :D
Mam dzisiaj cudowny dzień. Ze wszystkim jest lepiej niż myślałam. Wsłuchuję się teraz w "Bohemian Rhapsody" Queen'u i jest wspaniale. Niby powinnam się uczyć, ale, szczerze mówiąc, nie jestem w stanie się skupić. To wszystko jest takie niewiarygodne. Mam za dobrą pamięć do niepotrzebnych bzdur. Mój nastrój jak zwykle zmienia się falami. Wczoraj było okropnie, nic mi nie wychodziło, a dzisiaj? Aż brak mi słów! Zaczynam porządki zarówno w plikach, linkach i folderach na komputerze, jak i notatkach, książkach oraz zeszytach w pokoju. Będzie dobrze. Na niedzielę zapowiada się herbatka, ale jeszcze nie na 100%, uprzedzam. Nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi się to z "Alicją w krainie czarów", zwłaszcza w reżyserii Tima Burtona. Uwielbiam Helenę Bohnam Carter oraz Johnny'ego Depp'a. Uważam teatr za bardziej ambitną i interesującą formę sztuki, a, jak na ironię, częściej oglądam filmy oraz opowiadam o nich z większą pasją. Może oszukuję samą siebię z dramatami? Kto wie? Czy ja nie jestem odrobinę zbyt rozpuszczona i zarozumiała? Podobno brak mi wiary w siebie. Jak nauczyć się brać życie mniej na serio? Temu, kto odpowie mi na pytania i dzięki komu zrozumiem wreszcie jak wygląda i powinno wyglądać całe moje życie, dam wszystko, czego zapragnie. Tymczasem muszę się już żegnać i nauczyć. Dobranoc.
SweetPear

Komentarze