Wiosna idzie, idzie wiosna! :)
Jeszcze nigdy nie było tak, żeby w moich oczach wszyscy dookoła mieli
rację. To bardzo dziwne zjawisko. Napisałam do przewodniczącej komisji,
ale błędem było, że dopiero w sobotę, bo stwierdzam, znając życie, iż
odpowiedź i tak otrzymam dopiero w poniedziałek. Ile można czekać? A 14
będzie lista i dowiemy się, czy lepiej "Mieć czy być" - jak rozważał
Fromm. Proszę, proszę, proszę, chcę mieć to zaświadczenie, proszę. Mogę
Wam (z wyrazami nieograniczonego żadnymi ramami szacunku)postawić
pomnik, namalować portret, zaśpiewać, zatańczyć (o zgrozo, tego
nienawidzę!), żebyście tylko dali mi ten dyplom!
No, dobra, w zasadzie aż tak źle nie jest. Obojętne mi to, bo teraz muszę pracować na coś innego. Może i straciłam 6 punktów, może i nie jestem wybitnie uzdolniona matematycznie, może innym poszło lepiej, nieważne. Najbardziej liczy się teraz sukces, jakim jest już samo osiągnięcie pułapu umiejętności, do którego dążyłam. Podziwiam samą siebie, że udało mi się pracować na to cały rok. Można "gdybać" i marzyć, ale czy to coś zmieni? Nic a nic. Co najwyżej mogę teraz poświęcić się całkowicie drugiemu celowi. Pokładam w nim wielkie nadzieje. Być może kiedyś dostanę Nobla? :) Marzenia są piękne...
Co do pierwszego zdania mojego wpisu muszę dodać, że bardzo daje mi to do myślenia. Trzeba się zmienić, może również dostosować, ale od zawsze dążyłam do tego, by żyć zgodnie z własnymi zasadami, a takie zachowania chyba w nie godzą, toteż postanowiłam pilnować mojego niepisanego prawa o poprawności.
No, dobra, w zasadzie aż tak źle nie jest. Obojętne mi to, bo teraz muszę pracować na coś innego. Może i straciłam 6 punktów, może i nie jestem wybitnie uzdolniona matematycznie, może innym poszło lepiej, nieważne. Najbardziej liczy się teraz sukces, jakim jest już samo osiągnięcie pułapu umiejętności, do którego dążyłam. Podziwiam samą siebie, że udało mi się pracować na to cały rok. Można "gdybać" i marzyć, ale czy to coś zmieni? Nic a nic. Co najwyżej mogę teraz poświęcić się całkowicie drugiemu celowi. Pokładam w nim wielkie nadzieje. Być może kiedyś dostanę Nobla? :) Marzenia są piękne...
Co do pierwszego zdania mojego wpisu muszę dodać, że bardzo daje mi to do myślenia. Trzeba się zmienić, może również dostosować, ale od zawsze dążyłam do tego, by żyć zgodnie z własnymi zasadami, a takie zachowania chyba w nie godzą, toteż postanowiłam pilnować mojego niepisanego prawa o poprawności.
SweetPear
Komentarze