Let it snow, choć mamy środek wiosny
Haaa... Super! Rozwiązywałam dzisiaj testy, bo ot tak wzięło mnie na
kontrolę swojego zdrowia, sprawdzające, czy mam depresję. Co się
okazało? W trzech (na trzy)wynik wskazywał na ciężką depresję. Niby to
tylko głupie testy internetowe, które do prawdziwej medycyny mają
się...nijak, ale jednak chyba coś jest odrobinę na rzeczy. Jakieś rady?
Nie mam zamiaru brać leków za 150 zł od buteleczki, które pięknie
reklamują witryny internetowe, próbując wmówić mi, że to potrzebne i
pomoże. Czytałam kiedyś, że im placebo jest droższe, tym bardziej
skuteczne i chyba muszę się z tą teorią zgodzić. Jak lek, na który
wydaliśmy ciężkie pieniądze zarobione w pocie czoła, mógłby nie
zadziałać? Nieważne czy jest rzeczywistym medykamentem, czy zamiast
syropu pijemy wodę z dodatkiem barwnika.
Skoro mowa o barwnikach - udało mi się znaleźć trzy w domu, przez co nie
trzeba było ich kupować. Piękne kolory jajek: ognista czerwień,
nasycony pomarańcz, przypominający zachód słońca latem i błękit paryski,
choć niewprawione oko określiłoby je raczej jako ciemny niebieski i
pomarańczowoczerwony, bo te odcienie są prawie takie same :) Odzywa się
ostatnio moja artystyczna część duszy. Zrobiłam szkic. Ze zdjęcia na
telefonie. Nie skończyłam go, ale połowa wyszła całkiem nieźle jak na
mnie. Przeglądałam oferty kierunków i wstępne egzaminy.
Im szybciej pogodzisz się ze światem, tym szybciej będzie Ci dane się zestarzeć.
Jak łza spod rzęs
Wypłakana skrycie
Tak śmierć ma sens
I ma sens życie
Ma sens...
Ma sens...
Ma sens...
SweetPear
Komentarze