Wish you were here

Wish you were here
Próbuję utrzymywać dobry nastrój i na razie wychodzi mi to z powodzeniem. Słyszę komentarze mojej mamy, że, czego się nie chwycę, wszystko mi się udaje. Naprawdę? Nigdy nie dowierzam tym słowom. Moja wrodzona skromność, choć teraz nie wydaje się, żebym ją posiadała :), nie pozwala przyjąć do wiadomości, że tak może być. W każdym razie miło słyszeć komplementy. Potrafią bardzo wpłynąć na moje samopoczucie.
Czym jest miłość w życiu człowieka? Paliwem, ponieważ daje mu energię, którą przetwarza silnikiem uczuć. Siłą, dlatego że dla ukochanej osoby można pokonywać przeciwności losu oraz przekraczać wszelkie bariery. Marzeniem, które może się kiedyś spełnić. Celem. Odpowiedzialnością. Miarą. Motywacją. Pokutą. Pragnieniem. Centrum.
"Miarą miłości jest miłość bez miary."
św. Franciszek Salezy
Dlaczego jest tak ważna? Czemu nie potrafię bez niej żyć? Muszę przejść na bardziej osobisty ton, ponieważ nie znam tak dobrze psychiki ludzkiej, aby móc opisywać przykłady miejsca miłości w odwiecznej egzystencji człowieka. Nie lubię generalizować, kiedy nie mam pojęcia o prawdziwych regułach lub nie posiadam danych, dzięki którym mogłabym je sformułować. Miłość wiele dla mnie znaczy. Zaryzykuję stwierdzenie, że nie potrafię bez niej żyć. Gwarancją szczęścia, piękna, opieki, celu oraz własnej wartości. Kiedy nikogo nie kocham, nie liczę się na świecie. Jestem nikim, a nawet gorzej - w ogóle mnie nie ma. Mówią, że miłość jest ślepa. Nie zgadzam się z tym zdaniem. Uważam, że ona pomaga w akceptacji wad drugiego człowieka, co jest dobrym zjawiskiem. Nie mówię tu o miłości patologicznej i toksycznych związkach, ponieważ one nie kierują się żadnymi zasadami. W tej sytuacji sprawa wygląda całkiem inaczej, ale to materiał na całkiem inny temat.
Uwielbiam pisać o miłości prawdziwej, namiętnej, szczerej i romantycznej. Taka jest idealna. Każdemu zdarzają się czasem chwile zwątpienia, moment przerwy na pytanie: "czy to na pewno moja bajka?", jednak opamiętuje się i wszelkie obiekcje odrzuca w kąt na rzecz realnego uczucia. Wtedy można powiedzieć, że to jest miłość dojrzała, nie sugerując się zdaniem Carlosa Ruiza Zafona:
"W chwili, kiedy zastanawiasz się czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze."
Choć jest w nim trochę prawdy. Czasem trzeba uwierzyć w jej istnienie, które może się chować jak spłoszony zając uczucia przed chciwym myśliwym poznania. Spróbować, pomimo niechęci do integracji, zespolenia własnej duszy z inną, być może nie pokrewną, ale równie wartościową. Pogrążyć się w odczuwaniu tego, co najlepsze i najgorsze zarazem oraz odpłynąć razem ze statkiem niepewności płynącym w kierunku wolności. Wolności gwarantowanej nam wszystkim przez nas samych.
Marzenie na dziś: zobaczyć się i porozmawiać ze starym, dobrym rywalem.
Spełnione.
SweetPear

Komentarze