Niespokojna dusza

Miałam nadzieję, ale zupełnie się tego nie spodziewałam. Po co było krakać? Stało się! Co dalej? Nie wiem, jak się zachować. Nie mogę się skupić. Próbuję. Muzyka Arctic Monkeys w słuchawkach i ciągłe rozmowy bez końca, bo trwają pomimo braku łączności. Cała jestem przepełniona szczęściem. Nie mogę go opanować. Cieszę się jak nigdy dotąd. W moich snach wszystko jest idealne.

Przeglądam zdjęcia. Mam ochotę po prostu popatrzeć komuś głęboko w oczy. Moje, odbite w lustrze, nie są wystarczające. Czegoś im brakuje... Duszy? Nie jestem pewna, co widzę. Nie jestem pewna, co widzą we mnie inni. Chciałabym potrafić żyć w równoległych światach naraz. Najlepiej, gdybym mogła jeden skonstruować od podstaw albo przynajmniej ustalić parę szczegółów. Gdyby nakreślić bieg moich myśli, powstałaby wyjątkowo kształtna rozeta.

Cały mój pokój pogrążony jest w ciemności. Widoczne jest tylko lekkie niebieskie światło monitora, które miękko pada na moją twarz. Moja dusza jest wyciszona. Powstrzymałam rozkojarzenie. Marzę i próbuję sobie wyśnić idealne spotkanie. Chcę ochłonąć. Niech ktoś wyleje mi wiadro zimnej wody na głowę. Chcę wskoczyć do basenu. Serwuje mi się tylko wrzątek. Cóż począć, moja niecierpliwa duszo, z emocjami, które pochłaniają całą twoją energię? Masz jeden, jedyny cel. Czuję, że tak powinno być. Gonię za swoimi marzeniami. Zawsze warto jakieś mieć.

Moje często się spełniają, ale staram się wybierać je rozważnie. Na myśl przychodzi mi tylko jedno, któremu się nie udało i raczej nie ma żadnych perspektyw, aby było możliwe, czego bardzo żałuję. W poszukiwaniu straconego czasu. Badam pamięć w moim otoczeniu. Głównie swoją, przeprowadzając wszelakie eksperymenty, ćwicząc, ale dzisiaj udało mi się także poznać ją od trochę innej strony. Odwiedziłam babcię, która przypomniała mi (zupełnie nieświadoma, że właśnie to robi), iż powinnam przygotować się i powoli zabierać się do pisania.

Siedem grzechów głównych pamięci według Daniela L. Schactera:
1. Nietrwałość.
2. Roztargnienie.
3. Blokowanie.
4. Błędne przypisanie.
5. Podatność na sugestię.
6. Tendencyjność.
7. Uporczywość.

Oddycham i wsłuchuję się w rytm swojego ciała. Ono jest teraz moim przewodnikiem. Mój umysł może odpocząć i pozwolić decydować materii, czy powinnam spać, czy jeść. Staję się ograniczona przez doczesność. Ciało jest tylko ciałem.

Pokochałam tę piosenkę. Dzięki niej nie potrzebuję żadnych słów.



Kartie

Komentarze